Czy wiedziałeś, że twój puszysty, pręgowany pupil może być genetycznym zagrożeniem dla jednego z najrzadszych ssaków w Polsce? Brzmi dramatycznie – ale tak właśnie wygląda rzeczywistość żbika europejskiego (Felis silvestris silvestris).
Kim jest żbik?
Na pierwszy rzut oka żbik to po prostu duży, dziki „dachowiec”. Masywna budowa, szaro-brunatna, prążkowana sierść, charakterystyczny tępo zakończony ogon z czarnym pierścieniem na końcu – to właśnie te cechy go wyróżniają. W Polsce żyje ich zaledwie około 200 osobników, głównie w Bieszczadach i okolicach Magurskiego Parku Narodowego. To gatunek ściśle chroniony i skrajnie trudny do zaobserwowania.
Wśród naukowców wciąż toczą się spory, czy kot domowy to osobny gatunek, czy jedynie podgatunek żbika. Różnice genetyczne między Felis silvestris silvestris (żbikiem europejskim) a Felis silvestris catus (kotem domowym) są bowiem minimalne – identyczna liczba chromosomów (38), zbliżony czas ciąży, pokrywające się okresy godowe.
Dlaczego w ogóle dochodzi do krzyżowania?
Przez niemal 2000 lat współistnienia żbiki i koty domowe… po prostu się ignorowały. Badania opublikowane w Current Biology wykazały, że do intensywniejszej hybrydyzacji zaczęło dochodzić dopiero od lat 60. XX wieku. Powód? Populacja żbika tak drastycznie zmalała, że dzikie osobniki zaczęły mieć problem ze znalezieniem partnerów własnego gatunku. Koty domowe i wolno żyjące stały się po prostu „dostępną alternatywą”.
Skutki: kotożbiki zamiast żbików
Krzyżówki żbika z kotem domowym – potocznie zwane kotożbikami – są w pełni płodne. To oznacza, że geny kota domowego raz wprowadzone do populacji żbika są przekazywane kolejnym pokoleniom. Według niektórych badaczy cała polska populacja żbika jest już genetycznie „skażona” domieszką kota domowego. Brzmi jak wyrok.
Problemem jest też identyfikacja – mieszańce są praktycznie nie do odróżnienia od czystych żbików na podstawie wyglądu czy tropów. Pewność dają tylko badania DNA.
Co możemy zrobić jako opiekunowie kotów?
Jak możemy realnie wpłynąć na ochronę żbika:
-
Kastracja i sterylizacja kotów wolno żyjących, bezdomnych, szczególnie w pobliżu karpackich siedlisk żbika, to kluczowy krok
-
Ograniczenie swobodnego wychodzenia kotów w obszarach chronionych i ich okolicach
-
Edukacja właścicieli na temat wpływu wolno żyjących kotów na dziką przyrodę – nie tylko na żbiki, ale też na ptaki i drobne ssaki
Zapamiętaj
Żbik nie jest zdziczałym kotem. Nie nadaje się do udomowienia i naturalnie unika człowieka. Jest dzikim zwierzęciem, które potrzebuje naszej ochrony – nie poprzez bratanie się z naszymi pupilami, ale właśnie poprzez trzymanie ich z dala od jego terytorium.
Twój kot jest cudowny. Ale żbik potrzebuje mieć szansę być żbikiem.



