Koty wolno żyjące w świetle prawa to temat, który regularnie budzi kontrowersje na linii mieszkańcy – urzędy gmin. Choć dla biologów i prawników sprawa jest oczywista, w praktyce administracyjnej wciąż dochodzi do poważnych nadinterpretacji przepisów. Kluczem do zrozumienia problemu jest prawidłowe odczytanie intencji ustawodawcy oraz systematyki Ustawy o ochronie zwierząt.

Wielu urzędników próbuje uchylać się od finansowania opieki nad kotami wolno żyjącymi, argumentując, że skoro zwierzęta te radzą sobie same i nie mają właściciela, stanowią element dzikiej fauny. To fundamentalny błąd prawny. Polskie prawo lokuje kategorię kotów wolno żyjących w Rozdziale 2 wspomnianej ustawy, który nosi jednoznaczny tytuł „Zwierzęta domowe”.

Z punktu widzenia systematyki prawnej oraz biologicznej, każdy kot domowy (Felis catus) pozostaje zwierzęciem domowym. Stopień jego oswojenia, poziom socjalizacji z człowiekiem czy konkretne miejsce bytowania nie mają tutaj żadnego znaczenia. Udomowiony gatunek nie staje się dziki tylko dlatego, że żyje na swobodzie.

Zupełnie inną kategorię stanowią zwierzęta dzikie. Zostały one opisane w Rozdziale 6 ustawy jako „Zwierzęta wolno żyjące (dzikie)”. Ta definicja dotyczy wyłącznie gatunków nieudomowionych, które z natury żyją w warunkach niezależnych od człowieka, jak lisy, sarny czy dziki.

Stosowanie przez gminy argumentacji, jakoby kot wolno żyjący był zwierzęciem dzikim, służy zazwyczaj jako pretekst do unikania realizacji zadań własnych. Status „wolno żyjącego” określa jedynie specyficzną formę bytowania konkretnego zwierzęcia domowego w środowisku miejskim lub wiejskim, a nie jego przynależność gatunkową.

Gmina ma ustawowy obowiązek realizować opiekę nad tymi czworonogami. Zadanie to wpisuje się bezpośrednio w corocznie uchwalany program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Próby przerzucania odpowiedzialności na organizacje pozarządowe czy społecznych opiekunów, pod pretekstem rzekomej „dzikości” kotów, nie mają żadnego oparcia w obowiązujących przepisach.

Mieszko Eichelberger to zoopsycholog i certyfikowany behawiorysta zwierząt z ponad 10-letnim doświadczeniem w pracy z kotami i ich opiekunami. Specjalizuje się w diagnozowaniu i korygowaniu problemów behawioralnych u kotów domowych - od agresji, lęków i stresu, po trudności adaptacyjne i zaburzenia relacji z człowiekiem.

agresja u kota
Rodzaje agresji u kotówPraca i reklama

Rodzaje agresji u kotów

Mieszko Eichelberger23 kwietnia, 2025
Wiek odłączenia kocięcia od matkiPraca i reklama

Wiek odłączenia kocięcia od matki

Mieszko Eichelberger8 stycznia, 2023
Magazyn VIVA – mit kotów jako strażników miastPraca i reklama

Magazyn VIVA – mit kotów jako strażników miast

Mieszko Eichelberger4 marca, 2025

Leave a Reply