Behawiorysta zajmujący się dobrostanem zwierząt nie popiera wypuszczania kotów luzem bez nadzoru. Koty mają naturalny instynkt eksploracji, ale swobodne wychodzenie niesie realne ryzyko – dla kota i dla środowiska.
Kot na wolności narażony jest na wypadki drogowe, ataki psów, choroby przenoszone przez inne koty, zatrucia i zagubienie. Każde z tych zagrożeń może skończyć się tragicznie. Jednocześnie koty domowe aktywnie polują – badania wskazują, że wolno żyjące koty w Polsce zabijają rocznie dziesiątki milionów ptaków i drobnych ssaków, co realnie obciąża lokalne ekosystemy.
Odpowiedzialna opieka oznacza szukanie kompromisu między potrzebami kota a jego bezpieczeństwem. Spacery na szelkach, osiatkowany balkon lub ogrodowe catio dają kotu kontakt z przestrzenią zewnętrzną bez ryzyka. Wzbogacenie środowiska domowego – drapaki, zabawki interaktywne, okna z widokiem – skutecznie zaspokaja potrzebę stymulacji. Kot domowy żyje statystycznie dłużej i zdrowiej niż kot wychodzący bez nadzoru.


