Jedną z metod ograniczania bezdomności jest wzięcie, adoptowanie zwierzęcia z domu tymczasowego czy schroniska – jeśli podjęłaś taką decyzję to Ci się to chwali. Jednak branie zwierzęcia ze schroniska może nieść pewne ryzyka z którymi warto by się zapoznać.
Przede wszystkim nie znamy historii życia kota czyli warunków w jakich wzrastał i jakie miał doświadczenia życiowe – tym samym pewne uwarunkowania kocięcia które determinować będą jego zachowania jako jednostki dorosłej są dla nas nieznane. Tym samym także stan zdrowia (dziedziczne choroby, zachowania, zaburzenia) będą dla nas do pewnego stopnia tajemnicą. Dochodzi temat doświadczeń których kot zaznał zanim trafił do schroniska oraz przeżyć w samym schronisku – o co już możemy wypytać, jednak liczenie na fachową ocenę zachowania zwierzęcia w takim miejscu byłoby naiwnością.
Rozsądek podpowiada że zwierzę adoptowane z instytucji lub od osoby prywatnej powinno trafić pod opiekę/oko lekarza weterynarii oraz behawiorysty/zoopsychologa by zweryfikować stan zdrowia fizycznego jak i zachowania.



