Kiedy schronisko publicznie dziękuje za darowiznę karmy niskiej jakości, robi to z wdzięczności i w dobrej wierze. Nieświadomie jednak wysyła przy tym bardzo szkodliwy komunikat: że taka pomoc jest wystarczająca. A nie jest.

Karma niska jakościowo to wyższe koszty leczenia

Karmy pełne wypełniaczy, sztucznych dodatków i konserwantów nie dostarczają zwierzętom niezbędnych składników odżywczych. W dłuższej perspektywie prowadzą do chorób skóry, problemów z układem pokarmowym czy otyłości. To z kolei generuje dodatkowe koszty weterynaryjne, które wielokrotnie przewyższają oszczędności wynikające z przyjęcia taniej darowizny. Innymi słowy: pozorna oszczędność dziś to realne wydatki jutro.

Publiczne podziękowania kształtują postawy darczyńców

Darczyńca, który widzi entuzjastyczne podziękowanie za torbę taniej karmy, naturalnie zakłada, że trafił w rzeczywistą potrzebę. Nie ma powodu szukać lepszego rozwiązania. W ten sposób schroniska, zamiast edukować, nieświadomie utrwalają błędne przekonanie, że w przypadku pomocy zwierzętom liczy się wyłącznie ilość, a nie jakość.

Co schroniska mogą zrobić inaczej?

  • Stworzyć i publicznie udostępnić listę preferowanych, sprawdzonych karm, które spełniają określone normy jakościowe.

  • Zachęcać do darowizn finansowych zamiast rzeczowych, co pozwala na zakup lepszej karmy w korzystnych cenach hurtowych.

  • Nawiązać współpracę z producentami karm premium, którzy w zamian za widoczność marki mogą oferować produkty po preferencyjnych cenach.

  • Organizować dni otwarte i kampanie edukacyjne, podczas których darczyńcy zobaczą na własne oczy, jak jakość żywienia przekłada się na zdrowie i samopoczucie podopiecznych.

Edukacja jako obowiązek

Schroniska pełnią w społeczeństwie rolę znacznie szerszą niż tylko azyl dla zwierząt. Są miejscem, które ma realny wpływ na kształtowanie postaw wobec zwierząt. Zamiast dziękować za każdą darowiznę bez wyjątku, warto komunikować wprost: zależy nam na jakości, bo zależy nam na zdrowiu naszych podopiecznych. Taka odwaga w komunikacji to nie brak wdzięczności – to najwyższa forma odpowiedzialności.

Mieszko Eichelberger to zoopsycholog i certyfikowany behawiorysta zwierząt z ponad 10-letnim doświadczeniem w pracy z kotami i ich opiekunami. Specjalizuje się w diagnozowaniu i korygowaniu problemów behawioralnych u kotów domowych — od agresji, lęków i stresu, po trudności adaptacyjne i zaburzenia relacji z człowiekiem. Jest założycielem i autorem bloga Kocie Porady, gdzie od 2013 roku publikuje rzetelne, oparte na nauce treści edukacyjne na temat zachowania kotów, ich potrzeb gatunkowych i dobrostanu. Łączy wiedzę etologiczną z praktycznym podejściem, dzięki czemu jego artykuły są cenione zarówno przez właścicieli kotów, jak i innych specjalistów z branży. Aktywnie działa na rzecz ochrony zwierząt i praw kotów wolno żyjących. Regularnie tworzy treści edukacyjne w mediach społecznościowych (Instagram, Facebook, TikTok, Threads), docierając do szerokiej społeczności miłośników kotów w Polsce. Mieszka i pracuje w Gdańsku, przyjmuje klientów stacjonarnie oraz online.

wypalenie zawodowe behawiorysty
Wypalenie zawodowe behawiorysty – jak nie stracić pasji w pracy ze zwierzętamiOpinie i uwagi

Wypalenie zawodowe behawiorysty – jak nie stracić pasji w pracy ze zwierzętami

Mieszko Eichelberger23 maja, 2026
W odniesieniu do obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt – gdzie były fundacje?Praca i reklama

W odniesieniu do obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt – gdzie były fundacje?

Mieszko Eichelberger22 sierpnia, 2024
kot kastracja łowność
Łowność u kota po kastracji – czas obalić pewne mityKot i jego zachowanie

Łowność u kota po kastracji – czas obalić pewne mity

Mieszko Eichelberger23 maja, 2026

Leave a Reply