„Mojemu kotu się nudzi” – czy drugi zwierzęcy towarzysz to rozwiązanie?
Bardzo często spotykam się z argumentacją: mojemu kotu się nudzi, dlatego rozważam adopcję drugiego zwierzaka. Źródłem tego pomysłu jest zazwyczaj tryb życia opiekuna. Człowiek pracuje od rana do wieczora, wraca zmęczony i zastaje w domu sfrustrowanego kota, który domaga się uwagi, zabawy i aktywności. Wtedy pojawia się myśl, że drugi kot rozwiąże problem i zajmie rezydenta. Muszę jednak rozczarować wszystkich, którzy tak uważają.
Nowy kot nie zastąpi opiekuna
Żadna liczba innych zwierząt w domu nie zmieni roli, jaką człowiek odgrywa w relacji ze swoim podopiecznym. Kot bezwzględnie potrzebuje fizycznej i psychicznej uwagi ze strony opiekuna. Nawet jeśli ma do towarzystwa innego kota czy psa, nadal wymaga kontaktu socjalnego oraz zabaw fizycznych i intelektualnych, które są inicjowane i prowadzone przez człowieka.
Faktem jest, że żaden nowy osobnik nie sprawi magicznie, że rezydent przestanie odczuwać nudę. Jeśli nie poświęcisz im czasu, będą nudziły się razem. Skumulowana, niespożytkowana energia w najlepszym wypadku kończy się wspólnym niszczeniem mieszkania, a w gorszym scenariuszu – napięciem, które obraca się przeciwko zwierzętom, prowadząc do agresji i poważnych zaburzeń behawioralnych.
Świadome dokocenie a kocie potrzeby
Oczywiście, posiadanie dwóch, trzech czy pięciu kotów jest możliwe. Kluczowe jest jednak, aby wprowadzenie nowego zwierzęcia opierało się na zasadach świadomego dokocenia. Wymaga to odpowiedniego zabezpieczenia przestrzeni, zapewnienia nielimitowanego dostępu do zasobów (kuwety, miski, drapaki, kryjówki) dla każdego z osobników oraz przeprowadzenia rzetelnego procesu socjalizacji z izolacją.
Niezależnie od wielkości kociego stada, każdy kot domowy do zachowania stabilności psychofizycznej wymaga spełnienia codziennych podstaw:
-
Stymulacji: Codzienne zabawy fizyczne (realizacja łańcucha łowieckiego) oraz aktywności umysłowe i węchowe.
-
Diety: Minimum trzy pełnomięsne, mokre posiłki w ciągu doby.
-
Równowagi: Czas na nieprzerwany sen oraz odpowiednia dawka uwagi ze strony opiekuna.
Bez wyżej wymienionych elementów drabina stabilności zwierzęcia bardzo szybko się rozpada.
Adopcja to decyzja na 20 lat
Decyzja o wzięciu kolejnego zwierzęcia musi opierać się na twardych danych – Twoich realnych możliwościach czasowych, finansowych i lokalowych. Zanim podejmiesz to zobowiązanie na najbliższe kilkanaście lub dwadzieścia lat, zastanów się nad nim pięciokrotnie.
Adopcja to poważny proces angażujący wiele osób i zasobów. Skutki nieprzemyślanych decyzji bywają bolesne – zaledwie w ciągu ostatnich dwóch tygodni w jednej ze znajomych fundacji aż trzy wyadoptowane koty wróciły z powrotem. W przypadku nieudanej adopcji i zwrotu to właśnie zwierzęta cierpią najbardziej, zupełnie nie rozumiejąc, co się z nimi dzieje i dlaczego po raz kolejny tracą dom.



