Projekt nowej ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt wprowadza termin „kot wolnobytujący”. Budzi on poważne zastrzeżenia behawioralne, biologiczne i prawne. Ustawa definiuje tak koty żyjące w środowisku człowieka, lecz niezależnie lub przy jego wsparciu, urodzone na wolności. Brzmi neutralnie i humanitarnie. W praktyce jednak utrwala błędne przekonanie, że koty te są samowystarczalne i dobrze przystosowane do życia miejskiego.

Błędne założenia terminologii

Termin „wolnobytujący” sugeruje wolność i integrację ze środowiskiem. Tymczasem koty uliczne nieustannie cierpią na niedobór pożywienia, choroby, pasożyty i brak opieki weterynaryjnej. Żyją w permanentnym stresie. Takie nazewnictwo zniechęca gminy i organizacje do realnych działań – sterylizacji, adopcji, programów wsparcia. Skoro kot „wolnobytuje”, to sobie radzi. To semantyczna pułapka, która legalizuje bierność.

Zagrożenie dla przyrody i ekosystemu

Kot domowy należy do najbardziej inwazyjnych gatunków obcych na świecie. Koty żyjące swobodnie aktywnie niszczą populacje ptaków i drobnych ssaków – w Polsce rocznie zabijają dziesiątki milionów dzikich zwierząt. Ustawa pomija ten kontekst ekologiczny. Pozwala populacjom kotów wolnobytujących rosnąć bez regulacji i działa na niekorzyść przyrody.

Pominięcie ekspertów i kontekstu behawioralnego

Projekt obywatelski powstał bez udziału biologów, ekologów i behawiorystów. To właśnie ci specjaliści znają realia pracy z kotami bezdomnymi i ich wpływ na środowisko. Koty uliczne żyją w chronicznym stresie. Przekłada się on na agresję, choroby i niemożność tworzenia stabilnych kolonii. Prawo bez tej wiedzy powstaje w próżni.

Co zamiast?

Skuteczna regulacja wymaga konkretnych narzędzi. Konieczna jest obowiązkowa sterylizacja i kastracja kotów bezdomnych, rejestracja, chipowanie oraz programy TNR (Trap-Neuter-Return) nadzorowane przez specjalistów. Gminy muszą realnie współpracować z organizacjami pozarządowymi i weterynarzami. Termin „kot wolnobytujący” wymaga zastąpienia precyzyjnym określeniem prawnym. Takim, które nie ukrywa problemu, lecz nakłada konkretne obowiązki ochronne – wobec zwierzęcia i środowiska naturalnego.

marcowanie
Marcowanie kotów – mit marcowych zalotów i prawda o ich rozrodzie przez cały rokZachowanie kotaZdrowie kota

Marcowanie kotów – mit marcowych zalotów i prawda o ich rozrodzie przez cały rok

Zespół Kocich PoradZespół Kocich Porad26 marca, 2025
Dlaczego pozwolenie kotce na poród zamiast przeprowadzenia aborcji prowadzi do problemów?Zdrowie kota

Dlaczego pozwolenie kotce na poród zamiast przeprowadzenia aborcji prowadzi do problemów?

Zespół Kocich PoradZespół Kocich Porad1 kwietnia, 2025
On się urodził cały
„On się urodził cały” — dlaczego mężczyźni bronią jąder swojego kota

„On się urodził cały” — dlaczego mężczyźni bronią jąder swojego kota

Zespół Kocich PoradZespół Kocich Porad13 marca, 2026

Leave a Reply