Ssanie koców, ubrań czy posłań to zachowanie, które najczęściej ma swoje korzenie we wczesnym dzieciństwie kota. Zwierzęta oddzielone zbyt wcześnie od matki zachowują silny odruch ssania – miękkie tkaniny przypominają im ciepło i bezpieczeństwo okresu karmienia, działając jak naturalny mechanizm uspokajający.
Ssanie materiałów bywa też reakcją na stres. Nagłe zmiany w otoczeniu, pojawienie się nowych osób lub zwierząt, a nawet zakłócenie codziennej rutyny mogą skłonić kota do szukania ukojenia w ten właśnie sposób. U niektórych osobników zachowanie to wynika ze zwykłego znudzenia i potrzeby rozładowania nagromadzonej energii.
Pewne rasy – szczególnie syjamskie i birmańskie – są na to szczególnie podatne, co sugeruje genetyczne podłoże tej skłonności. Koty te mają wyjątkowo silną potrzebę bliskości i kontaktu społecznego, a ssanie tkanin może być dla nich sposobem radzenia sobie z samotnością.
Warto też pamiętać, że koty szybko uczą się, iż to zachowanie przyciąga uwagę opiekuna – głaskanie czy kontakt wzrokowy mogą nieświadomie utrwalać nawyk.
Samo w sobie ssanie nie zawsze wymaga interwencji. Niepokój powinien wzbudzić dopiero moment, gdy staje się ono natrętne lub gdy kot zaczyna połykać włókna materiału – to grozi niedrożnością przewodu pokarmowego. W takim przypadku warto skonsultować się z behawiorystą, który pomoże znaleźć przyczyny problemu i zaproponuje bezpieczne alternatywy, takie jak wzbogacenie otoczenia w zabawki czy drapaki.



