Skip to main content

Zwierzę na prezent? Dlaczego schroniska wstrzymują adopcje przed świętami

W ostatnich dniach wiele schronisk dla zwierząt ogłosiło przerwę w akcjach adopcyjnych na okres około miesiąca. Decyzja ta ma na celu uniknięcie tragicznych w skutkach sytuacji, w których czworonogi stają się spontanicznymi, nietrafionymi prezentami pod choinkę. Chociaż taka praktyka wydaje się niezwykle sensownym krokiem, warto zadać sobie pytanie – czy faktycznie przyczynia się do zmniejszenia liczby porzuconych zwierząt? Analiza ostatnich lat i statystyk z największych placówek daje sporo do myślenia.

Dlaczego wprowadzana jest przerwa w adopcji?

Schroniska podejmują trudną decyzję o wstrzymaniu procedur, obawiając się tak zwanego impulsu zakupowego. Chcą w ten sposób zapobiec sytuacjom, w których zwierzę trafia do domu jako uroczy prezent świąteczny, a nowi opiekunowie nie są w ogóle gotowi na długotrwałe zobowiązanie.

To całkowicie zrozumiałe i etyczne podejście, którego nadrzędnym celem jest ochrona żywych stworzeń przed ludzkimi kaprysami. Niemniej jednak, warto obiektywnie zastanowić się, czy samo zamknięcie schroniskowych drzwi na miesiąc faktycznie rozwiązuje problem porzuceń.

Schroniskowe statystyki a szara rzeczywistość

Rzetelna analiza danych z ostatnich lat nie wskazuje jednoznacznie, że przedświąteczne przerwy w adopcji mają decydujący wpływ na ogólną skalę zjawiska. Statystyki z największych schronisk z lat 2020, 2021 oraz 2022 wcale nie pokazują radykalnego spadku liczby porzuconych zwierząt zaraz po okresie zimowym.

Z czego to wynika? Zwierzęta, które trafiają za kraty po świętach, rzadko pochodzą z oficjalnych, rygorystycznych akcji adopcyjnych prowadzonych przez schroniska. Najczęściej są to ofiary nieprzemyślanych decyzji podejmowanych w innych miejscach –

  • u osób prywatnych rozmnażających zwierzęta na własną rękę,

  • w pseudohodowlach nastawionych na szybki zysk przed świętami,

  • na popularnych portalach ogłoszeniowych.

Wyzwania sezonu adopcyjnego i edukacja opiekunów

Sezon przedświąteczny to bardzo specyficzny czas. Z jednej strony obserwujemy wtedy znacznie większe zainteresowanie adopcją, a z drugiej – pojawiają się ogromne wyzwania edukacyjne. Wielu ludzi podejmuje decyzję pod wpływem magii świąt, a brak dokładnej analizy własnych możliwości prowadzi do dramatów, w których zwierzęta wracają z adopcji jak zepsute zabawki.

Miesięczna przerwa w wydawaniu zwierząt to zatem doskonała szansa dla samych potencjalnych opiekunów. Zyskują oni czas, aby na chłodno przemyśleć swoje możliwości finansowe, czasowe i mieszkaniowe, zanim podejmą ostateczną decyzję o powiększeniu rodziny.

Współpraca społeczeństwa – adopcje to nie tylko schroniska

Niezwykle ważnym aspektem jest również zrozumienie, że schroniska miejskie nie są jedynym źródłem zwierząt potrzebujących domu. Kluczową rolę w zapewnieniu czworonogom bezpiecznej przystani odgrywa codzienna współpraca społeczeństwa z lokalnymi organizacjami, fundacjami i domami tymczasowymi.

Właśnie dlatego tak ważne jest, aby cała społeczność była świadomie zaangażowana w odpowiedzialne procesy adopcyjne przez okrągły rok, a nie tylko w przypływie zimowej dobroczynności.

Podsumowanie

Decyzja schronisk o czasowym wstrzymaniu adopcji ma solidne i w pełni zrozumiałe uzasadnienie. Czy jednak skutecznie wpłynie to na globalne zmniejszenie liczby porzuconych zwierząt? Odpowiedź niestety nie jest jednoznaczna.

Najważniejszą bronią w walce z bezdomnością pozostaje nieustanna edukacja społeczeństwa oraz promowanie odpowiedzialnego podejścia do opieki nad żywym stworzeniem. Okres świąteczny to czas wyzwań, ale też świetna okazja, by przypominać, że budowanie trwałej i szczęśliwej relacji ze zwierzęciem to zadanie na cały rok.