Zimne uszy u kota to najczęściej efekt naturalnej termoregulacji. Uszy mają dużą powierzchnię i cienką skórę, dzięki czemu organizm sprawnie przez nie oddaje ciepło – szczególnie gdy kot odpoczywa lub oszczędza energię. Sam w sobie nie jest to więc powód do niepokoju.
Warto jednak zwrócić uwagę na kontekst. Jeśli kot przebywa w chłodnym miejscu i przyjmuje skuloną postawę, drży lub szuka ciepłego kąta, prawdopodobnie po prostu mu zimno – wystarczy zapewnić mu kocyk lub dostęp do cieplejszego pomieszczenia.
Niepokojące staje się to dopiero w połączeniu z innymi objawami, takimi jak osłabienie, brak apetytu czy wyraźny spadek aktywności. W takim przypadku najlepiej skonsultować się z weterynarzem.



