Zdolność kota do powrotu do domu zależy w dużej mierze od tego, czy jest to zwierzę regularnie wychodzące i znające okolicę, czy kot typowo niewychodzący, który uciekł z mieszkania. Koty posiadają tzw. zmysł powrotu (ang. homing instinct), który opiera się na znakomitej pamięci topograficznej, zmyśle węchu, orientacji słuchowej, a według wielu badań także na zdolności magnetorecepcji, czyli wyczuwaniu ziemskiego pola magnetycznego.
W przypadku kotów, które regularnie eksplorują otoczenie, bezpieczny i naturalny powrót z odległości kilkuset metrów do około jednego czy dwóch kilometrów jest normą. Istnieją udokumentowane przypadki zwierząt powracających z dystansu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu kilometrów, jednak są to sytuacje rzadkie, wymagające sprzyjających warunków terenowych, braku barier architektonicznych oraz dużej dozy szczęścia.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja kota niewychodzącego, który nagle znalazł się poza bezpiecznym terytorium. Taki osobnik z reguły doznaje silnego stresu i szoku, co wywołuje reakcję zamarcia lub paniczną ucieczkę do najbliższej ciasnej kryjówki. Statystyki pokazują, że zagubione koty domowe najczęściej przebywają w promieniu zaledwie pięćdziesięciu do stu metrów od miejsca ucieczki, ukrywając się w piwnicach, pod samochodami, w gęstych krzewach lub szczelinach budynków.
Główną przeszkodą w powrocie nie jest sam dystans, lecz bariery środowiskowe oraz poziom stresu. Ruchliwe ulice, ogrodzenia, obecność drapieżników czy obcych, agresywnych kotów mogą skutecznie uniemożliwić powrót nawet z odległości kilkudziesięciu metrów. Przerażone zwierzę nie korzysta efektywnie ze swoich zmysłów orientacyjnych, dlatego oczekiwanie na samodzielny powrót niesie ogromne ryzyko i wymaga natychmiastowego rozpoczęcia aktywnych poszukiwań w najbliższej okolicy.


