Mamy w Polsce co rusz wybuchającą wojenkę na temat określenia kot wolnożyjący. W tym wpisie postanowiłem w oparciu o materiały edukacyjne temat zebrać dla korzyści i edukacji naszych grup oraz kociarzy a najbardziej dla korzyści kota domowego, gatunku który wymaga od nas realnej pomocy i wsparcia.

Wiele zamieszania wprowadza sformułowanie użyte w Ustawie o ochronie zwierząt “koty wolno żyjące”, które jest bardzo podobne do zdefiniowanego w Ustawie określenia “zwierzęta wolno żyjące” – oba określenia nie oznaczają tego samego. Oba sformułowania niesłusznie są stosowane zamiennie przez wiele organizacji i nawet urzędów co wprowadza w błąd i może prowadzić do nadużyć.Ustawa jasno definiuje:

“Zwierzęta wolno żyjące (dzikie) – rozumie się przez to zwierzęta nieudomowione żyjące w warunkach niezależnych od człowieka.” (Art. 4. ust 21).

Kot domowy nie jest i nigdy nie był zwierzęciem wolnożyjącym.

Koty domowe zaliczamy do zwierząt domowych (udomowionych) jak pies, krowa, czy kura. Nie są naturalnie występującym gatunkiem (na terenie Polski są to Ryś – Lunx lynx i Żbik – Felis silvestris). Koty domowe, mogą być zwierzętami bezdomnymi ale w myśl Ustawy nigdy nie są zwierzętami dzikimi. Mogą zdziczeć lub urodzić się na wolności i bać się ludzi (problemy socjalizacyjne) ale nadal jest to ten sam gatunek i nie są to wolno żyjące zwierzęta.Jedyne miejsce w Ustawie gdzie używa się sformułowania “wolno żyjące koty (Art. 11a. ust 2. punkt 2.) to fragment w rozdziale 2. traktującym o zwierzętach domowych w Art. 11a. dotyczącym z kolei zwierząt bezdomnych. Jeśli koty domowe byłyby zwierzętami wolno żyjącymi zapisy ich dotyczące byłyby zawarte w Rozdziale 6. o zwierzętach wolno żyjących.Kotom domowym przysługuje cała masa innych praw ale nie dotyczy ich na pewno:Art. 21. Ustawy o ochronie zwierząt, który brzmi:

“Zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu…” – artykuł 21. ustawy o ochronie zwierząt dotyczy zwierząt dzikich, do których kot domowy (gatunek udomowiony) się nie zalicza.

Zgodnie z wykładnią Ustawy o ochronie zwierząt przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi “wolno, żyjące koty nie mogą być uznane za zwierzęta wolno żyjące (dzikie) w rozumieniu tej ustawy” tym samym nie będąc zwierzętami dzikimi należy im znajdować domy, zadbać o socjalizację i w sposób etyczny oraz z zachowaniem szacunku dla życia ograniczać możliwie szybko populację kotów domowych bezdomnych, zdziczałych.

Opinia Polskiej Akademii Nauk jest także jednoznaczna:W myśl Ustawy o ochronie zwierząt, kot domowy nie powinien być zaliczany do zwierząt wolno żyjących i nieudomowionych. Dbajmy o nasze koty, opiekujmy się nimi mądrze i odpowiedzialnie.

Podsumowując:

Mówiąc czy pisząc na temat kota domowego przebywającego poza domem człowieka – rozsądną formą nazewnictwa powinno być określenie bezdomny, zdziczały kot lub też ogólnie na kota domowego jak gatunek jak słusznie ostatnio podano zwierzęciem towarzyszącym, bo takowym jest.Kot domowy jako gatunek nie może być zwierzęciem dzikim, zdziczałym jak najbardziej tak. Może być zwierzęciem niezsocjalizowanym, mającym problemy socjalne i wykazywać zachowania agresywne w związku z obecnością człowieka. Jednak to dalej jest gatunek zwierzęcia udomowionego.

W związku z tym faktem niektórzy mogą stwierdzić że daje to przyzwolenie na robienie kotu krzywdy, żadna forma znęcania się nad jakąkolwiek żywą istotą jest nie do przyjęcia. Minimalizacja, redukcja obecności kota domowego na dworze – powinna być konsultowana ze środowiskami naukowymi, biologów i ekologów, tym także z lekarzami weterynarii i behawiorystów/zoopsychologów.

Kochajmy naszych podopiecznych mądrze. Zwracajmy uwagę na określenia jakich używamy bo one kreują rzeczywistość.

Źródło: Ustawa o ochronie Zwierząt, Opinia Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Katarzyna Skakuj.

Mieszko Eichelberger

Mieszko Eichelberger

Zawodowo zajmuję się prowadzeniem konsultacji behawioralnych, żywieniowych oraz opieką nad zwierzętami w domach. Jednym z głównych pól działania jest edukacja. W wolnych chwilach zajmuję się influencer marketingiem oraz pokrewnymi dziedzinami marketingu. Prywatnie jestem kocim ojcem - kocur Czarek, kotki Sue, Kid i Perła, wraz z partnerką Zofią zamieszkujemy Wrocław.

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.