Skip to main content

 

Choć nie ma wyczerpującej definicji udomowienia, to wiemy, jakie są jego oznaki z racji istnienia tzw. „syndromu udomowienia” – jest to zestaw cech, które występują w podobnej formie u wszystkich udomowionych gatunków i są one tym, co odróżnia psa od wilka, kota domowego od żbika afrykańskiego, czy świnię od dzika. Są wyznacznikiem tego, po czym poznać udomowiony gatunek, który został w pewien sposób sztucznie wyodrębniony z nieudomowionego „oryginału” – czyli od dzikiego zwierzęcia, którym zwierzę udomowione nie jest.

Te cechy to zarówno różnice w budowie ciała (mniejsze osobniki, mniejsza czaszka, mniejsza różnorodność uzębienia, zmiany w ubarwieniu sierści), różnice w cyklu życiowym czyli całoroczna możliwość zajścia w ciążę, czyli np. częstsze rozmnażanie się, krótsze ciąże i większe mioty oraz różnice w zachowaniu – większa tolerancja na stres i mniejsza agresja. Także w syndrom udomowienia wchodzi łatwiejsze dla zwierzęcia nawiązywanie kontaktu bezpośredniego z człowiekiem. To zestaw cech ułatwiających kontakt i życie z człowiekiem, wokół człowieka.

Mieszko Eichelberger

Zoopsycholog specjalizujący się w zachowaniu kotów domowych. Opiekun zwierząt domowych, edukator oraz pasjonat działań pro przyrodniczych. Moją pasją jest walka o poprawę warunków życia kotów domowych w Polskim systemie prawnym, przy okazji walczę też o wsparcie bioróżnorodności.

Leave a Reply