Siedmiomiesięczny, energiczny kocur rasy europejskiej zaczął regularnie atakować stopy i łydki domowników. Ataki następowały z ukrycia, najczęściej rano oraz wieczorem, i wiązały się z silnym wbijaniem pazurów oraz zębów w odsłoniętą skórę. Standardowe próby odsuwania zwierzęcia lub krzyk potęgowały jego reakcję.
Wywiad środowiskowy oraz analiza planu dnia wykazały skrajny deficyt stymulacji poznawczej i ruchowej. Opiekunowie w okresie wczesnego rozwoju bawili się z kotem gołymi rękami, co utrwaliło nieprawidłowe wzorce zachowań. Zwierzę nie miało możliwości realizacji pełnego łańcucha łowieckiego, a frustracja energetyczna znajdowała ujście w polowaniu na poruszające się nogi.
Interwencja polegała na bezwzględnym zakazie używania dłoni i stóp do interakcji oraz wprowadzeniu regularnych sesji zabawy wędką modułową, zakończonych podaniem wysokomięsnego posiłku. Wprowadzono maty węchowe, zabawki na inteligencję oraz bezpieczne tunele. Po dwóch tygodniach intensywnej pracy z realizacją potrzeb gatunkowych ataki na domowników ustały, a kocur przekierował energię na dedykowane obiekty.


