0
Porady

Kocie choroby, diagnostyka i pomoc

By Grudzień 25, 2015 2 komentarze

Dla wielu z nas koty to ukochane zwierzaki, a nawet członkowie rodziny. Są nam towarzyszami, rozśmieszają nas i okazują nam swoje uczucia na swój wyjątkowy sposób.

Jednak ze względu na kocią naturę – czyt. ukrywanie chorób oraz schorzeń, koty o wiele później trafiają do lekarza weterynarii w gorszym stanie niż psy. Przez ukrywanie chorób koty są postrzegane przez mniej doświadczonych opiekunów jako istota, która sama sobie poradzi, z chorobą, zranieniem itd.

Innym czynnikiem jest fakt, że wielu lekarzy weterynarii boi się pracy z kotami i preferuje pracę z psami. Uznają, że diagnozowanie i leczenie oraz działania około medyczne wokół kota są cięższe. Najlepsze co możemy jako opiekunowie zrobić to nauczyć się tych subtelnych sygnałów, które wysyłają nam koty, gdy czują się gorzej – dzięki czemu szybciej będziemy mogli pomóc wraz z lekarzem weterynarii naszemu kociemu podopiecznemu. Kolejną bardzo ważną sprawą jest odnalezienie lekarza, który kocha koty, pasjonuje się swoim zawodem, a także swoimi pacjentami oraz ma realne doświadczenie w diagnostyce i leczeniu kotów.*

 

10 sygnałów że kot może być chory

 

  • Załatwianie się poza kuwetą,

  • Zmiany w interakcji z innymi kotami oraz z ludźmi,

  • Zmiany w aktywności kota,

  • Zmiany w nawykach snu,

  • Zmiany w spożywaniu wody i pokarmu,

  • Nagłe zmiany w przybraniu/utracie masy ciała,

  • Zmiany w myciu się, zaburzenia w myciu,

  • Widoczne objawy stresu,

  • Zmiany w wokalizacji kota,

  • Zły zapach z pyszczka,

Prócz tego, że ogromnie ważne jest wybranie doświadczonego w pracy z kotami lekarza weterynarii, jest także niesłuchanie ważnym by posiadał minimalną wiedzę na temat behawioru gatunku, którym się zajmuje. Wiele problemów behawioralnych jest konsekwencją stresu lub choroby. Brak zrozumienia podstaw zachowania – niestety będzie skutkowało konsekwencjami dla kota.

Jak zapobiegać kocim problemom zdrowotnym

 

  • Regularne odwiedzanie lekarza* i rutynowe badania min. krwi
    (minimum jedna wizyta na 6-12, u starszych kotów kontrolna wizyta u lekarza to minimum jedna na 6 miesięcy)

  • Konsultacje behawioralne – nie powinno się zwlekać i czekać do momentu wytrzymałości człowieka, kot może cierpieć,

  • Kontrola wagi i konsultacje żywieniowe,

  • Zdrowie jamy ustnej,

  • Kontrola pasożytnicza
    (badania parazytologiczne kału)

  • Regularne szczepienia,

  • Testy na choroby zakaźne.

 

 

Opiekunie pamiętaj!

 

  • Prowadzenie książeczki zdrowia kota jest bardzo ważne: upominaj się zawsze o wpis do niej po każdej wizycie. Jakie badania wykonano, jakie leki podano. Niech lekarz wpisze, badania wepnie do książeczki. Podpis i pieczątka lekarza jest tak samo ważna. Nie daj sobie wmówić, że kot jest u lekarza w systemie. Jako opiekun wszystkie informacje o chorobie kota powinieneś mieć pod ręką.
  • Odwiedzając lekarza weterynarii – pytaj, pytaj, pytaj. Masz prawo nie wiedzieć. Lekarz winien rozwiać Twoje wątpliwości i wyjaśnić szczegółowo sprawę i stan zdrowia Twojego kota to żadna łaska ani dodatkowa obsługa. Pełne wyjaśnienie Ci się należy.
  • Jeśli lekarz zaleci terapię – przestrzegaj jej, bądź sumienny. Nie próbuj oszczędzać, unikać zaleceń lekarza weterynarii. Brak przestrzegania medycznych zaleceń lekarza może zaszkodzić Twojemu podopiecznemu.

 

[hr gap=”3″]

 

*Feline Behavioral Health and Welfare, Ilona Rodan Sarah Heath

Mieszko Eichelberger

Mieszko Eichelberger

Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi.

Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.

  • Natalia

    Z wszystkim się zgadzam, ja mam trochę „bzika” na punkcie moich dziewczyn i faktycznie, latamy na wizyty do lekarza z każdą „głupotą” jak to niektórzy mówią, ale nieważne..najważniejsze, że koty ciagle obserwowane są przez kilka osób.
    Chciałam napisać tylko coś odnośnie tego ostatniego akapitu..o wpisach do książeczki czy pytaniu o wszystko…Mnie to właśnie najbardziej denerwuje podczas wizyty, że ja tak do końca nie wiem co się dzieje..jak pytam, dostaję ogólną odpowiedź..lekarze weterynarii jakoś nie lubią tłumaczyć po co taki i taki lek, dlaczego w taki sposób..zazwyczaj decyzja już podjęta. I faktycznie, o wyniki badań moczu, spis leków podanych sama się muszę prosić..i czasem aż źle się przez to czuję.

    • Jako opiekunowie mamy pełne prawo posiadać całą wiedzę na temat tego co robi lekarz weterynarii. Jego wiedza i umiejętności – nie są magiczne. Mimo to wielu lekarzy uważa że ich wiedza jest tajemną i nie chcą się nią dzielić, to błąd który kiedyś źle się im odbije. Do tego czasu my jako opiekunowie mamy swoisty, wewnętrzny obowiązek naciskać na lekarzy weterynarii.

Kontakt

Telefon: 731 336 586
Mail: [email protected]