0
Żywienie

Karmienie godzinowe czy pełna miska?

By Październik 9, 2016 One Comment

Jeśli już mamy kociego podopiecznego, wybraliśmy dla niego zabawki, posłanie, drapak, kuwetę a nawet karmę zaczynamy się zastanawiać – jak żywić, w jakiej formie karmić?

Wyróżniamy dwa typy żywienia naszych podopiecznych:

 

  • Zaplanowane, kontrolowane i porcjowane żywienie – na wyznaczeniu przez człowieka godzin w ciągu dnia, w których podaje się odpowiednią porcję pożywienia, ważna jest powtarzalność godzin, pór dnia, regularność. Można tę metodę na dwa sposoby przeprowadzić: pierwsza to, nakładamy karmę i dajemy kotu, powiedzmy 10-15 minut na spokojne spożycie, po tym czasie chowamy jedzenie, drugą z metod jest nałożenie określonej wcześniej porcji (określonej przez producenta, lekarza, dietetyka) i pozostawienie kotu, który doje sobie porcję w swoim tempie. Oczywistym powinno być, że koty na diecie, mające problemy z wagą powinny być szczególnie na takiej formie żywienia (chociaż spotykam koty na diecie weterynaryjnej odchudzającej, z pełną miską chrupek). Wraz z żywieniem zaplanowanym, podawaniem posiłków godzinowo mamy też okazję na poprawę, rozwinięcie relacji z kotem poprzez kojarzenie kota z podawanym posiłkiem (pozytywne skojarzenie). Główną wadą takiego żywienia jest konieczność podawania kilku posiłków w ciągu dnia, jednak można wykorzystać do tego karmniki otwierane w odpowiednich godzinach. Chociaż może to być kłopotliwe w domach z młodymi kotami, kociakami, które muszę jeść częściej niż dorosłe.
  • Pełna miska całą dobę — polega po prostu na napełnieniu miski karmą (najczęściej ta forma karmienia dotyczy samego suchego) i pozostawienie jej kotu by mógł zjadać,ile mu się podoba i kiedy mu się podoba. Jedną z głównych zalet podnoszoną przez opiekunów jest czy jest się w domu na czas posiłku (osoby pracujące, dojeżdżające) oraz fakt, że kot nie głoduje(?). Często też takie karmienie wybierane jest przez domy wielokocie, więc koty podchodzą w wybranej przez siebie kolejności. Jedną z wad takiej formy żywienia w domach z wieloma kotami, może dochodzić do zajmowania terenu z miską przez jednego kota, który nie dopuści do niej innych kotów. Istnieje także ryzyko rozwijania się otyłości u kotów. Niektóre koty mają tendencje do przejadania się, jedzenia na zapas, nawet poza granice sytości co może być przyczyną wymiotów i podrażnienia układu pokarmowego.

 

Oczywiście nikt nikogo do niczego siłą nie zmusi – do zmiany diety, do zmiany podejścia. Pamiętaj, że rolą odpowiedzialnego opiekuna jest należyta staranność w doborze źródeł wiedzy i nie powinno być ono jedno. Szukaj, czytaj i nie bój się negować wiedzy, którą ktoś od lat wokół Ciebie powtarza. Decyzja powinna być oparta na długotrwałych możliwych konsekwencjach dla Twojego podopiecznego, nie na chwilowym kaprysie czy też zwykłym lenistwie, czy wygodzie.

Co do problemów behawioralnych związanych z behawiorem kotów i pełną miską: zachowania związane z nadmiarem energii (niszczenie przedmiotów, atakowanie ludzi oraz innych zwierząt), brak potrzeby ruchu, przy czym „klapnięcie” – brak woli do zabawy, co jest jednym z kroków które prowadzą do problemów zdrowotnych.

Bardzo ważnym elementem żywienia kotów, jest współpraca lekarza weterynarii, dietetyka oraz opiekuna.

Zachęcam do karmienia posiłkami, niż do żywienia z pełnych misek.

Ciekawym podsumowaniem tematu karmienia non stop (suchą karmą):

 

„Koty będące na suchym bufecie dostępnym non stop, narażone są na ryzyko otyłości, chorób dróg moczowych wraz z niewydolnością nerek, czy też cukrzycy. Kot z pełną miską jest jak człowiek, który stołowałby się bufecie w Las Vegas (chipsy, popcorn, batony – dop. Mieszko)”.

Dr. Debora Lichtenberg VMD,

http://www.petmd.com/

Mieszko Eichelberger

Mieszko Eichelberger

Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi.

Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.

  • Anne

    Witam,
    Mam półroczną kotkę. Nie była to w pełni zaplanowana decyzja, ale alternatywą było odwiezienie kotki do schroniska. Staram się zapewnić jej jak najlepsze warunki na miarę moich możliwości. Ma duży drapak z zabawkami, z którego chętnie korzysta, tor do zabawy CATIT, kulę na smakołyki. Bawię się z nią codziennie, przez co najmniej godzinę. Problemem jest jednak karmienie. Tryb życia wymusza na mnie przebywanie większości dnia poza domem. Zazwyczaj od 12 do 15h. Nie jestem w stanie podawać kotu posiłków częściej niż 2 razy dziennie, chyba że wieczorem dostawałaby posiłek co godzinę, co nie wydaje mi się właściwe.
    Z tego względu podaję jej mokrą karmę co najmniej 2 razy dziennie (w weekendy i jeśli uda mi się wrócić wcześniej to 4-5 razy) nie przekraczając dobowych zaleceń dla jej wagi. W tygodniu ilość podawanego mokrego jest zmniejszana i na czas mojej nieobecności zostawiam kotce karmę suchą. Wiem dokładnie ile jej zjada, bo codziennie rano ważę porcję. Kotka nigdy nie „czyści” miski. Zazwyczaj sypię jej połowę zalecanej porcji czyli 30g, z czego kotka zjada ok. 15-20g. Od czasu do czasu podaję jej również surowe, przemrożone mięso wołowe lub drobiowe. Mam również świadomość, że muszę zachęcać ją do częstszego picia skoro dostaje suchy pokarm. Dodam, że wybieram kamy bezzbożowe o wysokim udziale mięsa.
    Pomimo moich starań, usłyszałam ostatnio, że przez stały dostęp do pożywienia zafunduję kotu problemy behawioralne oraz że przed każdym posiłkiem powinnam się z nią bawić i symulować polowanie.
    Czy rzeczywiście podawanie mokrej karmy 2x dziennie będzie dla niej zdrowsze niż tryb, który prowadzimy do tej pory? Szukam niezależnej opinii i w ten sposób trafiłam na Pański artykuł.
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam,

Kontakt

Telefon: 731 336 586
Mail: [email protected]