Kastracja czy sterylizacja?

Mam dzisiaj taki dzień, że chyba czas na taką notkę. Ostatnio bardzo często rozmawiałem z wolontariuszami fundacji na różne tematy. Padł temat kastracji i sterylizacji kotów.

Czym jest kastracja?

 

Kastracja kocura: zabieg polega na chirurgicznym usunięciu obu jąder.
Kastracja kotki: zabieg polega na chirurgicznym usunięciu obydwu jajników i macicy. Jest to jedyna wskazana metoda pozbawienia zdolności rozrodczych.

 

Społeczność KPB zaleca i zachęca do przeprowadzania faktycznego zabiegu kastracji u Waszych kocich podopiecznych.

 

Czym jest sterylizacja?

 

Sterylizacja kocura: podwiązanie nasieniowodów u kocura.

Sterylizacja kotki: usunięcie jedynie jajników albo podwiązanie jajowodów wyklucza wprawdzie zajście w ciążę, ale niesie niepożądane konsekwencje. Nie eliminuje ryzyka wystąpienia nowotworów i stanów zapalnych macicy (ropomacicza), a w przypadku podwiązania jajowodów u kotki nadal występuje ruja, która może być nawet szczególnie intensywna lub gwałtowna. Tworzyć się mogą także torbiele jajnika.

Określenie kastracja używany jest często zamiennie z terminem sterylizacja, jednak uważam że świadomy opiekun kotów winien wiedzieć, używać i edukować innych na temat prawidłowego nazewnictwa.

O co mi chodzi? Powiedziałbym że większość fundacji i organizacji w komunikacji z fanami używa dalej określenia sterylizacja. Oczywiście staram się zrozumieć że kastracja może się komuś źle kojarzyć. Ale chyba od tego jesteśmy, jako ludzie bardziej świadomi (specjaliści, lekarze, fundacje, organizacje zwierzęce) by używać poprawnych określeń.

Odnoszę czasem wrażenie że jest to traktowanie opiekunów jako tych którzy wcale nie muszą wiedzieć. Czyżbyśmy uważali że zwykły opiekun nie zrozumie różnicy?

Prośba do wszystkich którzy współpracują z opiekunami kotów: Używajmy określenia kastracja zamiast sterylizacja.

Co jakiś czas słyszy się że kotka została tylko wysterylizowana a po jakimś czasie, okazuje się że ropomacicze pięknie się rozwinęło w kotce, i musi przechodzić krojenie.

Idąc więc do lekarza – prośmy zawsze o zabieg KASTRACJI, nie sterylizacji. Jeśli lekarz weterynarii mówi o sterylizacji, zapytajmy czy na 100% usunie macice i jajniki u kotki.

Jeśli mamy taką możliwość, poprośmy o kastrację boczną. Porozmawiajmy przed zabiegiem z lekarzem weterynarii. I oczywiście, po zabiegu odbieramy tylko wybudzonego kota.

 

Kotka ani kocur nie muszą wcale posiadać małych, nie muszą też sobie ulżyć przed zabiegiem. Mit o tym że kotka musi posiadać młode już wiele lat temu wsadzono między bajki. Opiekunie, kastruj swoich podopiecznych przed pierwszą rujką i pierwszym znaczeniem.

 


Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi. Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.


Mieszko Eichelberger | 2014 - 2016 | 511 190 806 | [email protected]

%d bloggers like this: