Starsze koty – konieczność zmiany domu + historia

Mamy dla Was pewną historię. Wczoraj trafiliśmy na małą kocio-ludzką tragedię, w której bardzo ważny jest behawioryzm zwierząt.
lufa

źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/events/758692974170828/?source=1

Dwa ośmioletnie koty, zdrowe, szczęśliwe, w tym wieku już stateczne, ludzie kochający, rozsądni i na poziomie. Urodziło się dziecko i niestety okazało się, że jest uczulone na niektóre białka, w tym na Fel D1 Ag zawarte w ślinie kota. Tak więc obecność kotów powoduje mocne objawy chorobowe. Niestety w związku z innymi chorobami odczulanie nie wchodzi w grę. Mimo że ludzie zrobili co mogli, próbowali leczenia na wszelkie sposoby, nie było wyjścia i musieli podjąć bardzo trudną decyzję — znaleźć dom dla swoich kocich przyjaciół.

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/758692974170828/?ref_newsfeed_story_type=regular&source=1

Przy wielu wydarzeniach — gdy ludzie bez powodu chcą się pozbyć zwierzaka najczęściej starszego — istnieje obawa, że kot nie przetrwa przeprowadzki i coś w tym jest, szczególnie że koty są istotami, które przywiązują się do swojego terenu. Dlatego w takim wypadku jak tutaj, Joda i Lufa będą potrzebowały transportu do nowego domu w zamkniętym transporterze, zasłoniętymi kratkami, by zminimalizować stres. Dobrze byłoby, gdyby w nowym domu podłączony był przynajmniej na kilka dni Feliway (kocie feromony) w jednym pomieszczeniu. Oswajanie z nowym domem powinny zacząć od jednego niewielkiego pomieszczenia wyposażonego we wszystkie sprzęty, które znają: kuwety (najlepiej żwirek taki sam jak w domu, z którego przyjechały, wraz z „wkładem używanym”), miski na wodę i jedzenie oraz legowiska do spania. Dobrze byłoby, gdyby do nowego domu trafiły z transporterem, w którym przyjechały, by mogły ukryć się tam i czuć się bezpieczniej w miejscu, które znają. Koce, ręczniki i zabawki przesiąknięte zapachem „starego” domu naturalnie powinny pojechać z kotem. Pozwoli to zmniejszyć i tak duży stres związany z przeprowadzką. W nowym domu co najważniejsze powinny mieć dużo czasu, spokoju — można włączyć cicho grające radio. Czasem koty mogą, ale nie muszą, odchorować przeprowadzkę. Zdarzają się zarobaczenia, zachorowania związane ze stresem i obniżeniem odporności zwierzaka. Bardzo ważna jest więc obserwacja ich zachowań, nastroju i szybka reakcja w razie niepokojących objawów. Nie wolno jednak naciskać i wymuszać kontaktów przez nowych opiekunów, szczególnieszczególnie jeśli w domu są dzieci. Ważne jest także sprawdzenie, czy koty piją i podchodzą do misek z jedzeniem.

joda

źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/events/758692974170828/?source=1

Oczywiście nie jest pożądane, by koty musiały zmieniać otoczenie, czasem jednak choroba zmusza człowieka do takiej decyzji. Jeśli jesteśmy do tego zmuszeni, to postarajmy się, by ta decyzja była jak najmniej stresująca dla kocich przyjaciół.

Warto też wspomnieć, że koty to zwierzęta bardzo wrażliwe i czułe na zmiany nastroju opiekunów, więc mimo smutku, żalu, bólu w sercu trzeba koniecznie zachować spokój. Kot wyczuje nasz nastrój, jaką energią emanujemy. Pamiętajmy, od naszego zachowania często zależy zachowanie kotów.


Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi. Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.


  • Irka

    Cześć, ciekawy artykuł i trochę odpowiada na mój problem, ale może mógłbyś mi coś poradzić? Niedługo przeprowadzam się do mieszkania (z domu z ogródkiem), a jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch futrzastych milusińskich (dwie kotki 11 i 4 lata). Osobiście nie wyobrażam sobie zostawienia ich z Rodzicami (zwłaszcza 11-letniej, która jest ze mną od urodzenia (miałam jej matkę)), i tu jest problem bo Narzeczony i Tata starają się odradzić mi przeprowadzkę futrzaków, a bez tej kotki to nie będę „ja”. Do wyprowadzki coraz bliżej, a ja najchętniej bym z nią została.

Mieszko Eichelberger | 2014 - 2016 | 511 190 806 | [email protected]

%d bloggers like this: