Socjalizacja z izolacją – dlaczego?

 

Dlaczego proponuję i zalecam każdemu socjalizację kotów wraz z izolacją? To bardzo proste. Jest to metoda, która wspomaga zapoznawanie się obcych sobie kotów, zmniejsza stres oraz pozwala wytworzyć pomiędzy kotami neutralne, a często pozytywne, relacje.

Wymiana zapachowa jest dla kotów elementem podstawowej wymiany informacji pomiędzy osobnikami które się nie znają. Dlatego też izolacja oraz wymiana zapachów to podstawowy, pierwszy krok przy socjalizacji nowego domownika. Dzięki temu zapoznają się ze sobą bez wstępnej awersji. Gdy zapach stanie się stały i nastąpi swojego rodzaju przyzwyczajenie i przejście zapachami otoczenia można przejść do dalszych kroków zaponawania kotów ze sobą.

 

Wypuszczając koty w mieszkaniu, ot tak, prosto na siebie, zwiększamy ryzyko zepsucia od początku ich wzajemnej relacji. Dajmy kotom czas, żeby jak najmniej inwazyjnie zapoznały się ze sobą. Często pada odpowiedź że „mi się udało, koty nie potrzebowały socjalizacji, izolowania – dogadały się niemal natychmiast”. Tak, zdarzają się sytuacje gdzie koty od wejścia reagują na siebie dobrze.
Natomiast to że na jednego kota Wasz rezydent dobrze zareagował, nie musi świadczyć o tym, że na kolejnego zareaguje tak samo. Lepiej zapobiegać niż leczyć potem problem złej relacji między kotami. Powtórzę: to że raz czy nawet dwa razy się udało, nie świadczy o tym że wiecznie udawać się będzie.
Podziękowania dla:

Małgorzata Biegańska-Hendryk – https://www.kocibehawioryzm.pl
Oliwia Jakiel – https://www.facebook.com/CatFictionFoto

 

 

Socjalizacja z izolacja – jak przeprowadzic krok po kroku.

Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi. Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.


  • waan

    zauwazylam, ze Manki jak sa od urodzenia dwa razem, dobrze przyjmuja obce osobniki gatunku kociego, jakby bylo dla nich oczywiste, ze one sa dwa wiec jest nas wiecej na swiecie ;) a takie samotniki maja bardziej przechlapane i izolacja moze im to ulatwic ;) ale…. taki Misio mojej mamy, to z zapachu samego sobie nic nie robi, ona musi widziec, zeby sie oswoic, nawet psa zaczela tolerowac, a jak siedziala w lazience to wylazila i czula sie pania na wlosciach, a tu zonk, nie jest sama :p moze ma na stare lata slabszy wech :p

    • Mieszko Eichelberger

      Kocio-psie relacje to już zupełnie inna broszka i podchodzimy do nich inaczej :)

Mieszko Eichelberger | 2014 - 2016 | 511 190 806 | [email protected]

%d bloggers like this: