0
Zachowanie

Socjalizacja kotów – jak sprawić by się dogadały

Jak przeprowadzić poprawnie socjalizację?

Nawiązując do wczorajszego wpisu: http://kocie-porady.pl/kocie-zachowanie/kot-zalatwia-sie-kuweta/ warto przeczytać :)

1) Izolacja w innym pomieszczeniu (brak kontaktu kotów ze sobą). Bardzo ważne i chcemy to silnie podkreślić, izolacja kotów jest bardzo potrzebna. Brak socjalizacji może, ale nie musi wpłynąć na późniejsze zachowanie i problemy behawioralne (stres może wyjść nawet po paru miesiącach, i dać objawy w formie agresji lub w postaci choroby).

Nocka & Sue

Nocka & Sue

2) Kot w izolacji powinien mieć zabawki, kuwetę, miski z wodą i karmę (brak kontaktu z kotem/-ani rezydentami). Najlepiej kuweta w jednym rogu, miska z wodą w drugim, miska z karmą w trzecim rogu, miejsce do spania w czwartym rogu. Nie zaszkodzi cicho włączone radio, ze spokojną muzyką (jako wsparcie socjalizacji). Pierwsze wprowadzenie do pomieszczenia, wkładamy kota w transporterze, transport do domu docelowego by, zminimalizować stres winien odbywać się z zasłoniętym widokiem. Transporter po wstawieniu pozostawiamy zasłonięty, dajemy kotu troszkę się osłuchać z otoczeniem, po krótkiej chwili wypuszczamy i uchylamy drzwiczki, ale nie wyciągamy kota siłą. Dajemy mu możliwość wyjścia samemu, nie przyspieszamy. Jeśli jest taka możliwość, zabieramy z domu gdzie kot przebywał-kocyk bądź materiał, który jest przesiąknięty zapachem dotychczasowego miejsca pobytu, by miał swój znajomy zapach. Zabieramy także z wcześniejszego domu, używany przez kota żwirek (z kuwety) i wysypujemy do kuwety, wraz ze świeżym, także jako wsparcie zapachowe.

3) Równa zabawa z kotami, nie okazujemy jednemu mniej, drugiemu więcej uwagi, oba traktujemy tak samo. Codzienna i regularna zabawa jest wysoce wskazana.

4) Po kilku dniach uchylamy lekko drzwi, tak żeby koty mogły się zobaczyć, ale nie mogły wsadzić łapek w szparę. Koc czy materiały, które ma nowy kot do spania, wynosimy na mieszkanie, a koc rezydenta przenosimy do pomieszczenia, gdzie znajduje się nowy towarzysz, następuje wymiana zapachów.

koty3

Od lewej: Liliana, Sue i Czarek

5) Po kilku kolejnych dniach uchylamy drzwi bardziej, kot dalej nie powinien móc zmieścić głowy, ale łapka już może być. Regularnie głaszczemy rezydenta i nowego kota, wymieniamy zapachy z kota na kota (kocie feromony umiejscowione są na pyszczku, łapkach i karku), najprościej głaszcząc kota po pyszczku przenosić zapach z kota na kota i w różne miejsca mieszkania.

6) Obserwujemy koty, jeśli nie ma warczenia (działamy z otwieraniem drzwi), jeśli jest warczenie, stopujemy i trzymamy nowego kota w drugim pomieszczeniu dłużej. Nie zwracamy uwagę na miauki i dobijanie się kota do wyjścia, miękkie serce nie jest wskazane. Socjalizacja musi być przeprowadzona wraz z izolacją. Nie przyspieszamy wypuszczania kota na mieszkanie, jeśli rezydent strachem, warczeniem i syczeniem reaguje przy uchylonych drzwiach.

7) Gdy koty tolerują się, leżą przy drzwiach, obserwują się, można zrobić kontrolowane wyjście, zabawy przy dziurze w drzwiach piórkami, pamiętamy o regularnej zabawie.

8) Wynosimy czasem nowego kotu do pojedynczych pomieszczeń, zamykamy drzwi (nie wpuszczamy rezydenta) i dajemy się przejść nowemu, zostawić zapachy. Po rozpoznaniu terenu zamykamy go z powrotem w miejsce izolacji, a rezydenta wpuszczamy na swój teren i tak stopniowo, pomieszczenie po pomieszczeniu.

Pytania:

Ile powinna trwać izolacja kotów od siebie, ile trwa socjalizacja?

Może ona trwać kilka dni a czasem nawet kilka tygodni. Podstawowym błędem opiekunów jest zbyt szybkie działanie, przyspieszanie kontaktów kotów ze sobą. To, że kot zaczyna drapać, w drzwi nie jest powodem, by kota wypuścić. Wiadome jest, że kot próbuje wyjść i będzie próbował. Dla bezpieczeństwa i zdrowia psychicznego kotów należy im pomóc i właśnie dzięki izolacji wraz z socjalizacją pomagamy.

Tak, zdarza się, że koty dogadują się od początku bez problemu. Bywają jednak sytuacje, gdzie na początku koty przyjęły się idealnie — ale po kilku tygodniach nowy kot nabrał pewności siebie i zaczyna męczyć rezydenta. Bywają domy i sytuacje, gdzie koty łapią natychmiast kontakt i nie ma już potem problemu. Warto jednak brać poprawkę, że to, co się gdzie indziej udało, nie musi się zawsze u nas sprawdzić. Lepiej zapobiegać niż później leczyć głębszy problem.

A jak u Was przebiegła socjalizacja kotów? Napiszcie w komentarzach. Podzielcie się swoją historią.

Podzieli się tym wpisem ze znajomymi, szczególnie z takimi, którzy właśnie przygarnęli zwierzaka, lub planują przygarnąć.

Mieszko Eichelberger

Mieszko Eichelberger

Zawodowo zajmuję się prowadzeniem konsultacji behawioralnych, żywieniowych oraz opieką nad zwierzętami w domach. Jednym z głównych pól działania jest edukacja. W wolnych chwilach zajmuję się influencer marketingiem oraz pokrewnymi dziedzinami marketingu. Prywatnie jestem kocim ojcem - kocur Czarek, kotki Sue, Kid i Perła, wraz z partnerką Zofią zamieszkujemy Wrocław.

Kontakt

Telefon: 731 336 586
Mail: [email protected]