Pryskanie w kota wodą to błąd

Ostatnim czasem bardzo popularne wśród kociarzy jest wzajemne doradzanie sobie, że dobrą metodą wychowawczą jest pryskanie w kota wodą. Przerażające jest też to, że promują to Fundacje Zwierzęce (Kocia MAMA), czy też producenci karm (Hills).

Najczęściej doradza się psikanie w kota w sytuacji, gdy wchodzi na blat, drapie meble czy po prostu według człowieka, zachowuje się on agresywnie lub nie tak jak owy człowiek chce.

Niestety moi drodzy, pryskanie kota prócz tego, że nie jest prawidłowe i skuteczne, bo jedynie straszy i stresuje kota, może implikować problemami behawioralnymi:

  1. Wzrasta frustracja u kota, która może przeobrazić się w agresję wobec domowników.
  2. Powoduje że kot zaczyna się bać człowieka (nawet jeśli wydaje się nam że kot nie widzi).
  3. Kot uczy się, żeby nie robić tej rzeczy za którą jest karany do czasu aż człowiek jest w pobliżu, gdy człowieka znika z horyzontu, kot i tak wraca do zachowania.

Karanie kota za zachowanie, które uważamy za nieprawidłowe niestety, nie zatrzymuje samego zachowania, jedynie je maskuje. Często ludzie używają lub chcą używać pryskacza wobec kota, chcąc zahamować jego naturalne zachowania:

  1. Kot wskakuje na blat, bo ciekawi go co tam jest – koty są ciekawskie. Poza tym, naturalnie kot lubi się wspinać i zajmować pozycje wysoko. Dlatego w każdym kocim domu powinny pojawić się kociopółki, oraz kryjówki i miejsca dla kota wysoko, poza zasięgiem ludzkich rąk.
  2. Kot drapie meble – kolejne naturalne zachowanie, kot potrzebuje powierzchni do drapania, należy zapewnić mu drapaki w trzech pozycjach, pionowym, poziomym i pod skosem w różnych miejscach domu.
  3. Kot załatwia się poza kuwetą – należy wybrać się do lekarza weterynarii i zbadać kota (badania krwi, moczu, pęcherza i nerek), jeśli z kotem fizycznie wszystko jest w porządku należy zastanowić się nad problemem behawioralnym, jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy należy skonsultować się z behawiorystą.

Jeśli będziesz karał kota – pryskając w niego wodę, jedynie przerwiesz jego zachowanie naturalne, nie celowe. Kot nie drapie mebli, nie wskakuje na blat dlatego, żeby zrobić Ci na złość, tylko dlatego, że ma takie potrzeby, naturalne instynktowne – potrzebę bycia wyżej, obserwacji. Naturalną kocią potrzebą jest wspinanie się i przebywanie powyżej podłogi. Załatwianie się poza kuwetę to znak, że coś się dzieje i należy poszukać problemu, to forma komunikacji kota z Tobą, więc pod żadnym pozorem nie karzemy go za to.

Jeśli chcesz zmodyfikować zachowanie kota, pamiętaj, by zapewnić mu otoczenie i oraz warunki do odpowiedniego i poprawnego zachowania. Półki, kryjówki, drapaki, kuwetę w odpowiednim, spokojnym miejscu, oraz codzienną porcję stymulacji ruchowej – w postaci polowania na ofiarę. Należy spojrzeć na mieszkanie i otoczenie z pozycji kota i jego podstawowych i naturalnych potrzeb. Kolejnym bardzo ważnym elementem to nasze ludzkie zachowanie: spokój, cierpliwość i czas. Kot potrzebuje czasu i zrozumienia – musi mieć czas by zaufać i na spokojnie zmieniać swoje zachowania. Pamiętaj o jednym, nie próbuj zmieniać jego naturalnych potrzeb, pomóż mu je przekierować na coś innego dla przykładu: zamiast drapania mebli – drapak, zamiast wskakiwania na meble – półki i kryjówki, stolik, z którego będzie mógł obserwować nasze zachowania.

Info dla czepliwych:

– pryskanie mgiełką kota, moczenie mu sierści przy upałach, kot pijący z różnych dziwnych rzeczy, także ze spryskiwacza nie jest tym samym czym pryskanie w kota, w celu wystraszenia go/ukarania.


Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi. Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.


  • Aldona

    Dziękuję bardzo za cenną poradę. Rzeczywiście często spotykam się z radą, żeby nazbyt „ekspansywnego” kota spryskać wodą w celu wyrobienia odruchu, że wskoczenie na stół = nieprzyjemne doznanie.Osobiście po prostu konsekwentnie zdejmuję kota z blatu i odkładam na podłogę (czego nie robię gdy jest na swoim miejscu na szafie czy parapecie). Skutek jest taki, że na mój widok kot automatycznie czmycha z blatu (więc nie mam go np. w talerzu gdy jem), ale nie ucieka w popłochu ze „swoich” miejsc.

    • Mieszko Eichelberger

      I to jest rozsądne działanie. Oczywiście są ludzie którzy będą stosować lanie wodą bo uważają to za skuteczną metodę. Miejmy tylko nadzieję że takich ludzi będzie jak najmniej.

  • BACHA

    A JAK ODUCZYĆ KOTA GRYZIENIA ? PARĘ MINUT SIĘ BAWI I W MOMENCIE ZACZYNA GRYŹĆ (TAK NA SERIO!) ZAUWAŻYŁAM ŻE PO STERYLIZACJI ZROBIŁA SIE ZŁA … CZY TO MOŻLIWE?

    • Mieszko Eichelberger

      Nie powiedziałbym że kot jest zły po kastracji, w żadnym stopniu. Gryzienie najczęściej wynika ze złych nawyków które kot otrzymał od człowieka. Zapraszam na jutrzejszy wpis który dotyczył będzie atakowania np. nóg :)

  • Paula

    Mi też tak doradzono ale moja kotka bała się tego psikania wiec po kilku dniach odpuściłam teraz jak robie żarełko to po prostu zdejmuje ja z blatu aż do skutku ;) ale i tak musi sobie spróbować co matka będzie gotować a póżniej se idzie :D

    • Mieszko Eichelberger

      Zdejmowanie, cierpliwość i zrozumienie natury kota to podstawa. Jest jedzenie, jest wysoko – kot ciekawy, wskoczy, chce zjeść. Pryskanie wodą nie jest rozwiązaniem.

  • Wiele razy czytałam, o tym że jak kot niegrzeczny (czyli wchodzi tam gdzie nie trzeba albo gryzie i drapie ręce, nogi) to dobrym sposobem jest spryskanie wodą. Pomysł wydawał się dobry, ale (jak się okazuje) na szczęście nigdy nie robiłam – chyba po prostu z lenistwa. Wydaje mi się że są inne sposoby oduczenia kota pewnych rzeczy, przede wszystkim konsekwencja. Poza tym, koty to inteligentne stworzenia – i nawet jeśli nauczą się nie wchodzić np. na stół to tylko wtedy jak właściciel patrzy ;) A jak nikogo nie ma to hulaj dusza… ;)

    • Mieszko Eichelberger

      Tak, dokładnie tak będzie. Kot przestanie to robić ze strachu jak człowiek będzie. Natomiast gdy człowiek zniknie obrazka, jestem przekonany że kot będzie wchodził. Żeby kot nie wchodził, musielibyśmy być na straży danej powierzchni 24/24 :)

  • Bartosz
  • Klaudia

    Potwierdzam. Nasza kicia jest przez psikanie jej woda bardzo plochliwa i byle szybki ruch ja paralizuje. Stanowczo odrasdzam ta metode, oboje z mezem plujemy sobie w brode za sluchanie glupich rad i stresowanie malej kotki, ktorej zaufania nigdy do konca nie odzyskamy; (

    • Mieszko Eichelberger

      Cieszę się że mimo że późno ale niektórzy ludzie zdają sobie sprawę z pomyłki i mogą dzieki temu odradzać innym. Życzę Wam by Wasze relacje z kociakiem były jak najbardziej poprawne!

  • Anna

    Jak w takim razie nauczyć kota ‚tutaj ci wchodzić nie wolno, także wtedy, kiedy nie patrzę’? Moje futerko dobrze wie, gdzie może się wspinać a gdzie nie, jednak jeśli nie jestem w pobliżu to kompletnie się tym nie przejmuje. Jak patrzę – to jest w miarę grzeczna. Staram się jej uniemożliwiać dostęp do miejsc, w których mogłaby coś zbroić, jednak na dużej, otwartej przestrzeni jest to trudne. Nie będę przecież chodzić za kotem krok w krok…

    • Mieszko Eichelberger

      Cześć Anno!

      Moja odpowiedź może być dla Ciebie rozczarowująca, lecz – nie ma takiego sposobu. Chyba że jesteś wstanie zatrudnić strażnika lub stać nad kotem 24/24.

      Kot nie robi czegoś czego nie chcesz, bo jesteś i reagujesz. Ponieważ kojarzy Cię, Twoje słowa, zachowania z reakcją że ma zejść, nie wchodzić. Gdy Cię nie ma naturalne że robi to co zakazane w naszym ludzkim wymyśle. Kot to nie dziecko które uda się nauczyć nakazów zakazów, prawideł rządzących światem ludzi.

      Kot to mały drapieżnik, którego zachowania bazują na odruchach, i reakcjach. Bazują na relacjach ze światem zew. z otoczeniem. Reagujecie – kot schodzi, okazujecie mu zainteresowanie.

      Jakie to miejsca w których mogłaby sobie coś zrobić? Jeśli to kot który ma wolę spędzania wyżej możliwe że dobrym pomysłem byłoby zamontowanie na mieszkaniu tzw. kotopółek by kot mógł zaspokajać swoje naturalne potrzeby przemieszczania się na wysokościach.

      • Anna

        W mieszkaniu są półki i miejsca, w których może sobie bezpiecznie siedzieć praktycznie pod sufitem, do których człowiek nie ma dostępu, lubi na nich przebywać. Najbardziej problematyczny jest teraz duży, płaski telewizor, którego nie mogę powiesić na ścianie. Owszem, podstawa jest ciężka i stabilna, jednak nie mam gwarancji czy wytrzyma jeśli futerko na nim zawiśnie (a potrafi – chwyta się łapkami jego górnej części i próbuje się na niego wspiąć).

  • Ania

    A ja się spytam, jak to się ma do powietrza? Mnie też doradzono spryskanie kota wodą, szczerze mówiąc od początku ten pomysł zapalał u mnie czerwoną lampkę i nikt z domowników kotka nie psika, ale mamy też taką dmuchaczkę do balonów, przez pierwsze dni, gdy choinka stała w domu, używaliśmy jej, żeby kot wylazł spod tej choinki. Tzn., jak siedział to w sumie nikomu nie przeszkadzało, ale gdy zaczynał atakować bombki, łańcuchy itp. Na ręce nie było jak go wziąć, więc ‚dmuchło’ się na niego parę razy i teraz już tylko grzecznie pod tym drzewkiem siedzi. I właśnie, czy to też jest złe?

    • Mieszko Eichelberger

      Osobiście nie jestem zwolennikiem jakiegokolwiek straszenia zwierząt (czy to pryskanie wodą, czy też pryskanie powietrzem). Jeśli już jest konieczność zniechęcenia kotów do robienia czegoś a nie chcemy, lub nie mamy warunków to już lepszy jest automat pryskający pod wpływem ruchu. Jeśli taka puszka z powietrzem jest w ręku człowieka to daje taki sam zły efekt jak pryskanie wodą i pryskacz w ludzkich rękach.

  • Justyna

    A jak karac kota lub uczyc ze czegos nie wolno? Nasza kotka robi co chce. Za nic jej nie karamy, nie przeszkadza nam ze siedzi na stole, blacie czy probuje z naszego talerza, ale strasznie drapie meble w nocy gdy spimy. W dzien reagowalismy krzykiem, wiec w dzien nie drapie, ale robi to na potege w nocy az nas budzi. Mieszakamy w malej kawalerce, a ona ma 3 drapaczki. Korzysta z nich jednak meble i tak drapie. Jestem w ciązy, niedlugo pojawi sie w naszym domu malenstwo. Lozeczko zostalo zalatwione przez kotke juz pierwszej nocy. Reszte mebli musze czyms zastawiac na noc bo drapie. Ktos mi podsunal pomysl zeby obkleic meble tasma. Kotka nie zbliza sie wtedy do mebli ale tasma wyglada paskudnie i gdy ja odklejam to meble znow sa podrapane. Maz twierdzi ze ona raczej chce sie dosta do szafy, szuflady itp. Kupilismy bardzo drogi wozek ktory bedzie stal w mieszkaniu. Nie chce zeby go zniszczyla w jedna noc. Juz nie wiem co robic… Gdy zaczela drapac i niszczyc meble i sprzety przygotowane dla malenstwa to mnie szlag trafia i niewiele brakowalo a oddalabym ja. Jak ja oduczyc niszczenia rzeczy? Kotka nie jest sterylizowana, nie wychodzi na dwor. Jedynie na balkon. Prosze o rade. Mialam wlasnie wyprobowac metode z psikaniem woda ale trafilam na ten material

  • Ola Czabania

    Hm z tym, że nie kot nie robi na złość, to się do końca nie zgodzę. Przynajmniej w przypadku mojego kota. Robił tak, że drapal meble, zatrzymywal się na chwilę i patrzył na reakcje, po czym dalej drapal…..

Mieszko Eichelberger | 2014 - 2016 | 511 190 806 | [email protected]

%d bloggers like this: