Miauczenie i zawodzenie kota

Miauczenie kota to forma komunikacji z opiekunem. Koty miauczą z wielu powodów: witają się z nami, proszą o coś, próbują zwrócić swoją uwagę czy zakomunikować że coś się dzieje. Co ciekawe, dorosłe koty nie miauczą do siebie, a jedynie w kontakcie z człowiekiem. Jeśli chodzi o małe kociaki miauczą one do swojej matki w takim samym celu komunikacyjnym jak dorosły kot do człowieka. Koty także zawodzą, jest to dźwięk bardziej melodyjny – i jest używany podczas okresu rozrodczego, czy podczas intensywnej zabawy, polowania. Niektórzy nazywają to kocim śpiewem ale często można takie zachowanie zauważyć że kot chwyci zabawkę, czy np. kawałek mięsa chodzi i „śpiewa” z nim w pyszczku na głos oznajmiając „upolowałem ofiarę”.

Co warto podkreślić? Miauczenie jest to naturalna, normalna forma komunikacji kota z człowiekiem. Jeśli komuś miauczenie przeszkadza, powinien kupić sobie pluszowego misia zamiast brać żywe stworzenie.

Wielu opiekunom trudno określić kiedy miauczenie jest normalne a kiedy staje się to problemem realnym u kota. Każda taka ocena powinna być indywidualnie dopasowana do kota o którym rozmawiamy. Często dla wielu ludzi miauczenie jest uciążliwe, szczególnie jeśli kot miauczy nieustannie. Warto wspomnieć, że wśród ras kotów są bardziej jak i mniej gadatliwe. Opiekunowie chcą by kot się uciszył, zamiast sprawdzić co powoduje takie a nie inne zachowanie podopiecznego.

Co może być powodem miauczenia kota:

  • Przywitanie z człowiekiem – można się spodziewać że kot wyjdzie nam na spotkanie (szczególnie po kilku godzinach nieobecności w domu) i swoje zainteresowanie pokaże właśnie wokalizacją. U mnie w domu, rezydenci jak i koty tymczasowe zawsze, niezależnie od wieku i charakteru przybiegały na przywitanie z różną formą i intensywnością miauczenia.
  • Poszukiwanie uwagi zainteresowania, ze strony opiekuna – wiele kotów poszukuje kontaktu z człowiekiem. Kot może oczekiwać kontaktu fizycznego, zabawy czy komunikacji głosowej. Osobiście czas spędzam codziennie głównie wieczorami na rozmowach z kotami, i zapewne wielu opiekunów wcale nie zdziwi fakt że koty odpowiadają po swojemu.
  • Proszenie o jedzenie – bardzo wielu kocich podopiecznych nauczyło się że miauczeniem mogą uzyskać reakcje człowieka, także jeśli chodzi o posiłki. Miauczą, kręcą się wokół misek, lub biegną za nami gdy wchodzimy do kuchni, otwieramy lodówkę. Duża część ludzi łamie się i daje „tylko troszkę” co wysyła jasny sygnał „zachowanie przynosi korzyść” więc należy intensyfikować zachowanie. Czasem dochodzi także do budzenia człowieka, jeśli ten prześpi porę karmienia. Dochodzi też do przesuwania godzin karmienia jeśli opiekun da się złamać „błaganiom” kota.
  • Proszenie o wypuszczenie na dwór – gdy kot jest kotem wychodzącym, lub wcześniej żyjącym na dworze, i nagle jego sytuacja ulega zmianie że musi pozostać w zamknięciu, miauczenie pod drzwiami i oknami może być częste i bardzo intensywne. Koty jako zwolennicy stałości potrzebują czasu na akceptację zmian w swoim otoczeniu. Bardzo ważnym elementem tutaj jest codzienna intensywna zabawa z takim kotem.
  • U starszych kotów pojawia się intensywne miauczenie i zawodzenie, w związku z chorobami z wiekiem: zaburzenia zachowań naturalnych, dezorientacja, zaburzenia postrzegania.
  • Brak kastracji kotki i kocura, może sprzyjać miauczeniu i nawoływaniu, bo to zachowania pokrewnie związane z rozrodem. Kotki nawołują kocury, sygnalizując gotowość do rozrodu, a kocury by dostać się do kotki.

Jeśli uważamy że nasz kot miauczy – poza skalą normalności (bo miauczenie to naturalne zachowanie), warto odwiedzić swojego lekarza weterynarii. Warto sprawdzić czy intensywne kocie zachowanie nie jest związane z żadną przypadłością fizyczną. Złe samopoczucie kota, choroby mogą wpływać na jego zachowanie i skutkować właśnie intensywnym miauczeniem, zawodzeniem.

Co mogę zrobić by kot mniej intensywnie miauczał:

  • Jeśli kot miauczy na przywitanie – to tylko się cieszyć i nic z tym się nie da zrobić – jedynie zaakceptować kocie zachowanie.
  • Jeśli kot miauczy żeby zwrócić na siebie uwagę (i jesteśmy pewni że to tylko szukanie uwagi) – wspieramy pozytywnie swoim zainteresowaniem wtedy kiedy kot jest cicho. Nie krzyczymy, nie zwracamy uwagi – także tej negatywnej uwagi, przecież oto właśnie chodzi o uwagę niezależnie czy dobrą czy złą. Gdy kot się uspokoi, zmęczy wtedy okażmy mu zainteresowanie. Gdy znowu zacznie się intensywne zachowanie, odchodzimy i przestajemy zwracać uwagę. Wracamy gdy kot znów jest spokojny. Cierpliwość i konsekwencja spowoduje że kot zrozumie.
  • Jeśli kot miauczy z braku odpowiednich bodźców (pracujesz, jesteś codziennie poza domem), możliwe że mu się nudzi warto pomyśleć nad drugim kotem do towarzystwa. Pamiętaj, zawsze o SOCJALIZACJI Z IZOLACJĄ. Nie zapominaj że dopasowanie zwierząt poziomem energii i charakterami to także ważna rzecz. Dobranie do dorosłego statecznego kota, kilkumiesięcznego podlotka nie jest rozsądną decyzją.
  • Jeśli kot miauczy, domagając się jedzenia – podstawą jest niepodawanie kotu jedzenia kiedy on się tego domaga miauczeniem. Warto ustalić stałe pory karmienia zamiast wystawienia pełnej miski karmy. Jeśli łamiemy się i dajemy kotu „na zawołanie” jedzenie kot się nauczy że to skuteczna metoda i będzie coraz częściej i intensywniej wykorzystywał takie a nie inne zachowanie.
  • Jeśli kot miauczy, bo był wychodzący – jedyną radą jest przetrzymanie kota siłą w domu. Pamiętać należy, że decydując się na niewypuszczanie kota, musimy zapewnić mu odpowiednio dużo wewnętrznej stymulacji łowieckiej. Jednak to najczęściej nie powoduje, że kot przestanie miauczeć. Więc trzeba liczyć na nieokreślony czas wysiadywania kota pod drzwiami i miauczenia z nawoływaniem.
    Jeśli nie wypuszczasz z obawy o bezpieczeństwo i choroby a chcesz by, kot mógł wychodzić, zbuduj wolierę dla kota. Wychodź z kotem na spacer na smyczy, pamiętaj, jednak że przyzwyczajenie do takiego wychodzenia będzie miało konsekwencje w postaci wychodzenia cały rok (czy lato, czy zima!).
  • Brak kastracji (kocur i kotka) Jeśli kocur jest niewykastrowany może niekontrolowanie miauczeć bo poczuje, usłyszy kotkę w rujce. Jedynym sposobem na brak reakcji nadmiernym miauczeniem związanym z rujką kotki jest kastracja kocura. Jeśli kotka przechodzi rujkę także występuje głośna, intensywna wokalizacja. Dla zdrowia fizycznego i psychicznego kotki także należy poddać ją zabiegowi kastracji. Mitem jest iż kotka musi posiadać min. jeden miot.
  • Podeszły wiek kota – może skutkować intensywnym miauczeniem, wiekowego kota należy mieć pod stałą obserwacją lekarza weterynarii oraz konsultować z nim możliwe środki farmaceutyczne łagodzące stany związane ze starzeniem. Stałość, brak ciężkich zmian oraz spokój opiekuna to wszystko co potrzebuje wiekowy już kot.

Czego nie należy robić

  • Nie ignorujmy kota kiedy miauczy – chyba że jesteśmy pewni że to sytuacja wymuszenia, czy celowego zwracania na siebie uwagi (na nudy najbardziej odpowiednia jest stymulacja ruchowa, zabawa). W każdym innym wypadku bezpieczniej jest założyć że coś się stało, niż zignorować problem. Lepiej zapobiegać niż później leczyć. Całkiem możliwe że miauczenie kota związane jest m.in. z pełną kuwetą, niemożnością wyjścia, zaklinowanego kota, pustej miski z wodą. Warto sprawdzić wszystkie potrzeby kota, zanim uzna się że to wymuszenie zwierzaka. W moim domu kotka Sue miauczy przeciągle jak zakopie odchody w kuwecie, a gdy zje z miski (jedzą w osobnych pomieszczeniach z drugim rezydentem) także, ale już innym miaukiem dopomina się o wypuszczenie.
  • Nigdy i pod żadnym pozorem nie krzyczymy, nie straszymy i nie używamy przemocy wobec naszego kota, ze względu na to że miauczy. Kot przestanie robić to co robi jak na niego krzykniesz, klepniesz go czy postraszysz ale to nie jest rozwiązanie problemu – tak zachowują się ludzie tylko na najniższym szczeblu świadomości. Szanuj swojego podopiecznego i szukaj powodu zachowania i spróbuj go rozwiązać. Postępujemy pozytywnie z naszymi podopiecznymi, nigdy negatywnie.

Jako ciekawostkę polecam:

http://www.youtube.com/watch?v=hhbj1JwvMyM

Jeśli uważasz że nie radzisz sobie ze swoim podopiecznym, umów się na konsultację.


Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi. Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.


  • takaruda

    Moje koty rozmawiaja ze mna na okragło. Poczawszy od powitania po powrocie z pracy: kocur śpiewa rozpaczliwe „mijaaaał” a kotka pokrzykuje „gdzie byłaś tak długo?”. Potem towarzysza mi we wszystkich czynnościach domowych, kocur czasem śpiewnym głosikiem pyta czy mam chwilkę na pieszczoty, kotka z ciekawościa uczestniczy w gotowaniu, sprzataniu i ciagle to pytajace „miau?” . Ale to jej gadanie jest inne niż śpiew kocura, staje przede mna, patrzy w oczy i glosno i wyraźnie, choć nie nachalnie, miauczy, tak jakby naprawdę chciała się dowiedzieć w jakiej temperaturze piekę bułeczki. Każdy kto ma kota przyzna chyba że to fantastyczne mieć takie rozgadane stadko, z kotem człowiek nigdy się nie nudzi;) pozdrawiam wszystkich cieplutko, kochajcie swoje koty!

    • Mieszko Eichelberger

      Cześć Ruda! ;)

      Ważne to chociaż spróbować sie komunikować i słuchać naszych podopiecznych ;)

      • AgaTa

        Moja jedna rezydentka miałczy-gada do śmieciarzy rano, siedzac na parapecie, do przechodniów, do samochodów.. a ja wtedy z łóżka się odzywam: Sasula, do kogo tak gadasz??? albo jak siedzi w wannie i na pytanie: chcesz wody, odpowiada: „no jasne, chorego się pytają ” :) Bardziej to takie skrzeczenie niż miałczenie. Druga moja rezydentka z kolei miałczy nad miską, oraz miałczy kiedy jest zadowolona, takie krótkie mmm, mmm, albo jak upoluje szczurka swojego, to już takie śpiewy idą hahaha, oczywiscie zawsze jest pochwalona, że tak ładnie upolowała :) To takie pozytywne miałczenia. Ale spotkałam się też z miałczeniem pełnym tęsknoty mojego tymczasa, po wyjeździe innych dwóch zaprzyjaźnionych tymczasów… 2-3 dni płakał, nawoływał, szukał… serce mi pękało :( nie chciał wcale siedzieć ze mną, wołał swoich wyadoptowanych towarzyszy :( pomagała na krótko waleriana, no i pojawienie się nowego tymczasa, najpierw w oddzielnym pomieszczeniu, potem kontaktował sie z nią przez klatkę, a potem już wypuszczona po kwarantannie koteczka, natychmiast zostałą zaopiekowana przez tęskniącego tymczasa i płacze ustały natychmiast :)

    • Doro

      Mój futer gada od rana do wieczora :) Od „dzień dobry”, przez „gdzie jesteś”, „choć i się mną zajmij”, „gdzie moja mysz”,”gdzie byłeś/byłaś jak cię nie było” po dobranocne „mrau”, kiedy zasypia. Taki charakter od maleńkości po jego 4 lata, a my uwielbiamy z nim gadać. Jest cicho tylko jak śpi albo nikogo do szczęścia chwilowo nie potrzebuje. Ostatnio odkąd mamy zabezpieczony taras co jakiś czas wychodzi, buszuje i co chwilę wraca sprawdzić czy jestem, przybiega zdać relację, potulić się i wychodzi spowrotem – tak kilka razy aż wróci i ułoży się koło laptopa na stole :)

  • Monika

    Ja adoptowałam kotka kilka dni temu, on nocami miauczy chociaż ma pełne miski i posprzątaną kuwetę. Martwię się, chociaż kotka przed zabraniem do domu oglądał weterynarz. Co robić?

    • Mieszko Eichelberger

      Cześć Moniko!

      Warto zwrócić uwagę że kot wcale nie musi mieć, a nawet nie powinien mieć pełnych misek. Koci żołądek jest wielkości żołędzia, więc posiłki powinny być mniej, więcej takiej wielkości. Ustalić dzienną maksymalną dawkę karmy i podzielić na kilka porcji dziennie (min. 5) i tak podawać. Lekarz oglądał kota ale czy wykonywał podstawowe badania? Warto brać pod uwagę że miauczenie to często zwracanie na siebie uwagi, więc niestety czas i Twoja umiejętność oceny miauku kota. Dopytałbym dotychczasowy dom jaki był zakres wokalizacji Twojego podopiecznego :)

      • Monika

        Po dłuższym czasie kotek nadal miauczy po kilka godzin dziennie. Czasami wygląda jakby na nie krzyczał, szcególnie jeśli nie było mnie w domu kilka godzin. 5 porcji jedzenia dziennie?

        • Kajson

          Niektóre koty reagują przeraźliwym i nieustannym miauczeniem również wtedy, gdy nagle zmienią się warunki ich życia. Kot dopiero co zaadoptowany próbuje odnaleźć się w nowym otoczeniu i jest dość mocno zestresowany. Jeśli w poprzednim miejscu zagęszczenie zwierząt było duże, a teraz jest on jedynym zwierzakiem, może być zdezorientowany i nawoływać swoich poprzednich towarzyszy.

  • Artur

    Witam.
    Mamy prawie 2 letnią brytyjską kotkę-wysterylizowaną o którą bardzo dbamy i kochamy.
    Jest bardzo grzeczna i nie sprawia żadnych kłopotów,w sumie sprawa o której piszę tez nie wydaje mi się powazna ale chciałbym poznac zdanie doswiadczonych hodowców.
    Otóż zdarza sie coraz częściej ze Pusia siada w przed pokoju i zaczyna miauczec….z poczatku cicho i jeśli nie ma u nas reakcji to coraz głośniej. Przeważnie taka sytuacja ma miejsce wieczorami kiedy wszyscy kładziemy się do snu. Wystarczy wówczas wstac-Pusia zrywa się na nogi i leci ze sterczącym ogonem do miski z karmą (dodam ze ta miska jest pełna). Siada przy tej misce i ewidentnie czeka by ją głaskac-wówczas wygina grzbiet,mruczy i zaczyna jesc z apetytem…
    Jaka może byc przyczyna takiego zachowania i co ew, mozna z tym zrobic?

  • Wanda

    Mój kot nie jest chory już kilka razy była u niego weterynarz ale miauczy od godziny 20-23 i od 4-6 rano nie da się żyć mam ochotę u odrąbać łeb co na to poradzić?

    • Krwawy Johnu

      Jeśli masz taką ochotę. .. żyjemy w wolnym kraju.

  • kasia

    Wanda, witaj mam to samo i dokladnie te same godziny czy zaradziłaś jakoś temu miauczeniu?

  • Michau

    uwielbiam miauczenie kota
    nie wiem jak komuś miauczenie kota może przeszkadzać

  • Gosia

    Mam 4 miesięcznego Kitenka, ponieważ ja jestem małomówna, on chyba nadrabia za mnie, gada ciągle, co nas wprawia w niezmierny zachwyt, ilość dźwięków i tonacji jakie wydaje jest niesamowita. Łącznie z gdakaniem kury. Uczymy się je rozróżniać. Żadnego dźwięku nie bagatelizujemy. Wydaje mi się nawet, że przesadzamy. Czasami w nocy – o 4 zaczyna szaleć, ale metoda wieczornego wybawienia działa.

  • Julia

    jak moj kot zaczyna mruczec i jak go dotkne to zaczyna mialczec, a jak nie mruczy to nie mialczy, dziwne, bylam z nim u weterynarza zrobic zastrzyki a zapomnialam sie zapytac ;\

  • Ingward

    Moja kotka dostała antykoncepcję w zastrzyku. Minęło jakieś 2-2.5 miesiąca. Do tej pory nie była specjalnie gadatliwa, ale jakieś 3 dni temu zmieniła swoje zachowanie. Nie wyjeżdżałem, głaskać głaskana jest jak zawsze (kot wychodzący, wpuszczam do domu jak ma ochotę). Teraz biega za mną z miauczeniem jak pogotowie na sygnale, kiedy chodzę po podwórku, to samo w domu. Strasznie domaga się głaskania itp. Czy to znak, że antykoncepcja przestaje działać? Wcześniej była bardziej stonowana chociaż nadal przyjacielska i takie koty wolę. Aha, i kicia będzie miała gdzieś z rok, dokładnie nie wiem, bo ktoś ją podrzucił.

  • Gość

    Mój kot miauczy bo chce zwrócić na siebie uwagę, bawię się z nią, ale po jakimms czasie ona traci zainteresowanie, kiedy wracam do swoich zajęć wpatruje się we mnie i przeciągle miauczy. Było przez jakis czas u moejej mamy i biegala po ogrodku, teraz nie ma tyle bodzcow, co zrobic?

  • Anna

    Chciałabym zacząć wychodzić z moim kotem (wykastrowanym) na dwór, na spacery na smyczy. Mieszkam w bloku, nie mam możliwości osiatkowania balkonu a nie chcę pozbawiać kota kontaktu ze światem zewnętrznym – jest bardzo ciekawski i raczej nie strachliwy. Kot zakłada bez problemu szelki, chodzi na smyczy. Chciałabym jednak uniknąć problemu, z którym spotkałam się u mojej koleżanki, w podobnym co ten przypadku. Mianowicie koleżanka chodziła z kotem (też wykastrowanym) na spacery, codziennie wieczorem, wyjście poprzedzała dzwonieniem charakterystycznego budzika, gdzieś to wyczytała w nacie. Spacer nie był krótki, z punku widzenia koleżanki oczywiście, trwał ok. 1h. Jednak jej kot zaczął od tego momentu zawodzić niemiłosiernie przed drzwiami, domagał się wychodzenia częściej, zaczynał codziennie ok. 4 rano, jak się wyspał i miał takie sesje kilka razy dziennie, aż do wieczora. Pomimo, że wychodziła codziennie i była bardzo dzielna, kotu to nie wystarczało i głośno to obwieszczał całemu światu, więc po ok. 2 miesiącach zrezygnowała z wyjść. Kot nadal lamentuje pod drzwiami. Pytanie, czy teraz zapomni o świecie za drzwiami. Powtarza, że żałuje, że w ogóle zaczęła z nim wychodzić i bardzo mi to odradza. W związku z tym trochę bardzo się boję zacząć wyprowadzać mojego kota (zwłaszcza, że ma mały problem kuwetowy, czasami załatwia się do wanny, i nie chcę go nasilić). Może nie ma sensu a może należy coś zrobić inaczej na starcie.

  • Paulina

    Moja kotka poczatku marca siada nad ranem czasem o 4:50 czasem o 6:00, naparapeciee w pokoju gdzie spimy i saczyna skomlec. Miauczec drapac w zaluzje i okno. Nic nie pomaga. Zdjelismy zaslony i firany. Zostawiamy jedno okno odsloniete. A i tak ciagle to samo. Nie mam na nia sily. W pazdzierniku urodzi nam sie dziecko. Jak nie znajdziemy na nia sposobu to bedzie oddana lbo zamykana e mlatce na noc. Dodam ze mamy drugiego kota i sie dogaduja. A on tak nie robi.

  • Naturina Polska

    Moja kotka ogólnie jest bardzo rozmowna, z czego się cieszę. Natomiast kompletnie nie mogę zrozumiec powodów dla ktorych głośno histerycznie miauczy podczas kiedy biorę prysznic. Kot, nie byl nigdy kąpany, namaczany, podtapiany czy myty pod bieżącą wodą, a jednak siada pod kabiną i robi awanturę. O co?

  • Małgorzata

    co w przypadku jeżeli kot nie jest wychodzący i nigdy nie wychodził, jest po kastracji, zawsze ma pełną miskę a i tak stoi pod drzwiami i miauczy?

Mieszko Eichelberger | 2014 - 2016 | 511 190 806 | [email protected]

%d bloggers like this: