0
PoradyZachowanie

Jak kot z dzieckiem – kilka uwag

By Wrzesień 8, 2014 4 komentarze

I żyli długo i szczęśliwie – jak kot z dzieckiem.

 

Przed pojawieniem się dziecka w domu — należy przeprowadzić socjalizację kota z nową sytuację, z zapachem dziecka i jego pojawieniem się w domu.

Po pierwsze, nigdy nie wolno karać i mieć pretensje do kota oto, że broni się przed „małym potworem, który na niego szarżuje z krzykiem”, tak dla kota wygląda małe, piszczące, biegające dziecko.

Druga rzecz, nie można winić dziecka za zainteresowanie, ciekawość — także psem, czy kotem.

Najważniejsze jest to jak my, jako dorośli jako rodzice dziecka i opiekunowie kota zareagujemy i jakie będziemy mieć podejście. Podejście dorosłych to najważniejszy element socjalizacyjny pomiędzy naszymi pupilami a dziećmi.

Kilka podstaw:

1). Stały nadzór nad kontaktem dziecka z kotem — cały czas „minutka” nie jest czymś, na co sobie można pozwolić. Małe, młode dzieci nie mają naturalnego podejścia i prawidłowych reakcji wobec zwierzaka, i naszym obowiązkiem jest ich tego nauczyć. Dla nich pociągnięcie kota za ogon, czy uszy to coś — jak zabawa, niestety dla kota wyposażonego w pazury i zęby nie będzie to zabawa. Musimy więc zapewnić odpowiedni nadzór nad kontaktem kota z małym dzieckiem (szczególnie już z takim biegającym, chodzącym).

2). Od początku mówmy do dziecka na temat zachowania wobec zwierzęcia, tłumaczmy, że kot to żywa istota i nie wolno za kotem biegać, skakać na niego, przytulać się ot, tak, czy bić, ciągnąć za sierść, ogon czy uszy. Powiedzieć dziecku, że kot będzie się bronił, pokazać pazurki i zęby i powiedzieć dziecku i powtarzać o konsekwencjach tego, że zaczepianie „kotka” może się skończyć na tym, że kot się będzie bronił. Warto w rozmowach z dzieckiem przejść na temat uczuć, uczyć dziecka empatii współczucia — że to, co robi, powoduje, że „kotek” czuje się źle, boi się dlatego ucieka, chowa się do budki, w kąt.

3). Używanie poprawnego języka w trakcie tłumaczenia — kot to nie przedmiot, nie jesteśmy jego właścicielami, kot nie jest przedmiotem. Powinniśmy przedstawiać kota jako członka rodziny.

Właściciel — posiada rzecz, przedmiot. Kot nie jest meblem, nie jest przedmiotem. Nie jest rzeczą.

Gdy rozmawiamy z dzieckiem i tłumaczymy mu na temat kota, kot to żywa istota z bijącym sercem, z zachowaniami, uczuciami — jak strach, przywiązanie. Kot tworzy relacje z otoczeniem, z nami ludźmi więc traktowanie go jako przedmiotu jest wysoce nie na miejscu. Od dziecka twórzmy więź kota z dzieckiem, poprzez poprawne nazewnictwo.

4). Uczmy dziecka podstawowych kocich emocji wyrażanych poprzez zachowanie, ruch ciała, uszu i ogona. Tak jak mnie w dzieciństwie uczono (czyli 30 lat temu), że nie podchodzi się do psa i nie głaska ot, tak, zawsze mówiono — zapytaj opiekuna czy możesz, czy pies nie gryzie.

źródło: info.edziecko.pl

źródło: info.edziecko.pl

A jak jest u kota?

Jeśli kot macha ogonem, szybko — nie podchodź, jeśli kot syczy czy warczy — nie podchodź, jeśli kot ucieka — nie goń go, jeśli kot kładzie uszy po sobie — nie zbliżaj się do kotka. Jeśli kot robi wielkie oczy, wycofuje się — chowa się w kąt — nie naciskamy, dajemy kotu spokój. Dziecko musi być świadome — wiadomo, że to przychodzi z czasem. Uczmy nasze pociechy od najmłodszych lat tego, jak kot pokazuje swoje niezadowolenie lub strach.

5). Modyfikacja otoczenie, mieszkania domu tak by kot nie był wiecznie zagrożony narażony na dziecko — musimy zapewnić kotu półki, miejsca wysoko, po których kot może się przemieszczać i dać m.in. dwie drogi zejścia, by dziecko nie zablokowało kota np. na półkach, czy regale stojąc pod wejściem/zejściem. Prócz tego, że dajemy kotu — możliwość ominięcia potencjalnego zagrożenia w postaci dziecka, dajemy mu miejsca i możliwość obserwacji zachowania naszego potomka, dzięki czemu wzrasta pewność siebie kota, oraz w mało inwazyjny sposób kot może przyzwyczajać się do zachowań, zwyczajów i dźwięków wydawanych przez dziecko.

Najważniejszy punkt ze wszystkich. Dziecko powinno mieć kontakt ze zwierzakiem, niewiarygodnie zyskują na podejściu do zwierząt, ludzi i wszystkich istot dzięki temu, że w dzieciństwie miały możliwość życia ze zwierzęcym przyjacielem, więc dziecko + kot to świetny pomysł, pamiętajmy tylko o zachowaniu rozsądku i nadzorze nad naszymi dziećmi i podopiecznymi.

 

 

Mieszko Eichelberger

Mieszko Eichelberger

Zawodowo zajmuję się prowadzeniem konsultacji behawioralnych, żywieniowych oraz opieką nad zwierzętami w domach. Jednym z głównych pól działania jest edukacja. W wolnych chwilach zajmuję się influencer marketingiem oraz pokrewnymi dziedzinami marketingu. Prywatnie jestem kocim ojcem - kocur Czarek, kotki Sue, Kid i Perła, wraz z partnerką Zofią zamieszkujemy Wrocław.

Kontakt

Telefon: 731 336 586
Mail: [email protected]