Kocie problemy kuwetkowe – ludzkie podejście

Kocie problemy kuwetkowe, w odniesieniu do filmiku Jacksona (http://youtu.be/BzliLSt7myE?list=UUheL-cUqfzUB8dfM_rFOfDQ) na temat kociej kuwety i umiejscowienia jej w domu.

Filmik oczywiście zamieszczam, ale wypiszę dla Was kilka z najważniejszych rzeczy. Problemy z kuwetą są niesłychanie ważne. Niestety jeszcze przez wielu opiekunów w Polsce nie są one zauważalne lub mają kociarze problem z akceptacją tego, że żyją z żywym, posiadającym swoją psychikę stworzeniem.

 

Myślę, że najważniejszą kwestią, na którą chcę was uczulić jest: „Nauczmy się akceptować naturę kota”. Kot nie jest zabawką. Nie jest pluszowym misiem, którego ustawimy. Nie jest nakręcanym robotem, który będzie szedł prosto i działał jak go zaprogramuję.

Problemy z kocią kuwetą często są związane z ustawieniem jej, z umiejscowieniem w domu – ze względu na kwestie estetyczne i kwestie zapachowe (w tym drugim przypadku polecam najpierw zadbać o odpowiedniej jakości żywienie).

 

Stara i cały czas powtarzana zasada o ilości kuwet w domu. Nie zawsze kot korzysta ze wszystkich, co nie znaczy, że czasem nie pozostawi tam swojego zapachu. Chodzi o zapewnienie stabilności psychicznej zwierzęcia, dając mu wybór oraz dzięki temu mogąc pomóc utrzymać mu zapach w pomieszczeniu. Tym samym zadbać o jego pewność siebie oraz bezpieczeństwo.

 

  • Jeden kot – dwie kuwety, dwa koty – trzy kuwety, trzy koty – cztery kuwety itd.

 

Należy się upewnić też, że kot wykorzystuje możliwość pozostawienia swojego zapachu w każdej kuwecie. Częstym problemem z kuwetami jest umieszczenie ich (jedna przy drugiej – żeby w naszym ludzkim odczuciu nie zajmowały miejsca). Innym problemem jest też postawienie kuwety gdzieś w zamknięciu, w pomieszczeniach, gdzie kot teoretycznie ma spokój, ale na co dzień nie przebywa, czyli np. w garażu, za szafą, za sprzętami. Oczywiście zdarzają się koty, które wolą prywatność, niestety bardzo dużo kotów właśnie przez wypchnięcie ich w kąt z kuwetą zaczyna mieć problemy behawioralne z załatwianiem się we właściwym naszym zdaniem miejscu.

 

  • Kocie kuwety powinny stać w miejscach społecznych – w pokoju, gdzie przebywają ludzie, w łazience – tam gdzie przebywają ludzie i przebywają też koty.

 

Wchodzi tu oczywiście problem wizualno-zapachowy – ale nie u kota. Problem ten dotyczy człowieka i jego postrzegania. Jeśli śmierdzi z kuwety, należy ją posprzątać, a nie wyrzucać kota poza obręb aktywnie użytkowanego domu. Próba radzenia sobie z zapachem, zamiast posprzątania kuwety, czyli:

 

  • Używanie żwirków zapachowych – których nie jestem zwolennikiem.
  • Używanie odświeżaczy powietrza – które czasem odrzucają kota od kuwety swoją intensywnością.
  • Używania chemikaliów z intensywnym zapachem do odkażania kuwety i jej okolic – także może wpłynąć na fakt, że kot przestanie jej używać lub zacznie unikać i pozostawiać niespodzianki w domu.
  • Jeśli regularnie i na bieżąco wybieramy odchody z kuwety, nie ma potrzeby używania chemicznych zapachów by maskować zapach.

 

Bardzo ważnym elementem, o którym wspomina Jackson, jest moda na kryte kuwety lub kuwety chowane w meblach, szafkach i ukryte przed wzrokiem człowieka. Jeśli przyjmujemy żywe zwierzę do domu, liczmy się z tym, że robi siku oraz kupę – to jego naturalne potrzeby, tak samo jak u ludzi. Kot, gdyby wychodził (kwestia warunków) znaczyłbym całe otoczenie i zostawiał zapachy, nie potrzebuje on w większości przypadków prywatności (w naszym ludzkim pojmowaniu), kryjówki – potrzebuje wolnej przestrzeni, żeby podczas załatwiania się także móc obserwować otoczenie. To niestety my ludzie mamy potrzebę ukrycia tego, że kot załatwia się. To my nie chcemy oglądać jego ekskrementów.

 

Jeśli występuje u was problem z kuwetą, a kot jest zdrowy (przypominam: najpierw badania, a potem szukanie problemu behawioralnego!) należy podjąć decyzję, która nie jest zgodna z ludzką estetyką. Należy kocią kuwetę wynieść z ukrycia w miejsce społeczne np. duży pokój, salon. Niestety widzę już oburzenie wielu osób w związku z takim rozwiązaniem, ale częstym problemem z kuwetą u kota jest… człowiek i jego brak akceptacji potrzeb społecznych zwierzęcia. Jeśli kot czuje się niepewnie, nie czuje się bezpiecznie i znaczy terytorium – pierwsze, co należy zrobić to postawić tam kuwetę. Oczywiście nową kuwetę, nie tę samą, która może mu źle się kojarzyć. Pamiętajmy, że nie zawsze za pierwszym razem udaje się mu tam załatwić. Kot potrzebuje czasu, żeby zmienić przyzwyczajenie, więc czyścimy zanieczyszczenie i stawiamy w okolicy otwartą kuwetę z neutralnym zapachowo żwirkiem.

 

Przypomnę. Gdy kot robi coś złego, (według nas) szukajmy powodu, czemu to zrobił. Krzyk, karanie (pryskanie wodą, wsadzanie nosa w odchody) czy inne formy negatywnego odniesienia do zachowania kota – nie przyniosą niczego prócz strachu i stresu u kota oraz często, pogłębienia problemu.

 

I jedna z najważniejszych rzeczy w przypadku kuwet – czyli moda na zamykane, zakrywane kuwety.

  • Musimy zapewnić kotu możliwość wyjścia z kuwety z wielu stron, kuweta zakryta powoduje, że kot wychodzi z jednej strony – często może być zaskoczony przy wyjściu przez człowieka (dorosłego, dziecko), psa lub innego kota. Takie spotkanie/klin może spowodować, że kot zacznie unikać kuwety. Musimy zagwarantować kotu miejsca „ewakuacyjne” – pozostawianie jednej drogi może się skończyć strachem związanym z kuwetą.
  • Jeśli wystąpił już problem z kuwetą, nie kupujmy kuwety, która wygląda tak samo – kupmy zupełnie inną, innego rodzaju, jeśli poprzednia miała mniejszy rant to teraz kupmy taką z większym. Czasem mała rzecz prowadzi do pozytywnych zmian w zachowaniu.
  • Dajmy wybór kotu, jaką chce mieć kuwetę – są koty domowe, które wolą kuwetę zamkniętą (mieszkają np. tylko z jednym człowiekiem). Niestety w moim odczuciu, im więcej kotów w domu, tym bardziej preferowana jest jednak duża, przestronna kuweta odkryta z neutralnym zapachowo żwirkiem.

 

 


Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi. Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.


  • Karolina

    Dzień dobry :)

    Mam do Pana pytanie. Karmię koty karmą bezzbożową, wypróbowałam już 3 różne firmy i zawsze jest ten sam problem – brzydki zapach z kuwety. Czytałam, że przy odpowiedniej karmie ten problem da się zminimalizować. Czy powinnam się martwić zdrowiem moich kotów czy jednak szukać następnej karmy?

    Pozdrawiam serdecznie!

Mieszko Eichelberger | 2014 - 2016 | 511 190 806 | [email protected]

%d bloggers like this: