Mam kociaka który mnie gryzie, atakuje.

 

Mam kociaka który mnie gryzie, atakuje.

Specjalnie na potrzebę tego wpisu, przejrzałem tematy na grupie „Kocie Porady Behawioralne”, w ostatnim miesiącu, wrzesień/październik 2016 pojawiło się dokładnie 56 postów na temat napadów agresji, atakowania człowieka przez kociaka.

Wszystkie te przypadki dotyczą kociaka stanowczo zbyt wcześnie zabranego od matki, tylko kilka z nich (według autorów) pochodzi z porzuconego miotu, fundacji.

 

Jeśli natomiast nie radzisz sobie ze swoim kociakiem – koniecznie umów się na wizytę behawiorysty, który pozwoli Ci ułożyć plan działania i pracy. Pokaże, jak -kiedy się bawić i jak żyć z takim małym „potworem”.

Mieszko Eichelberger

 

Czas adopcji

Pamiętaj, że jeśli masz wybór, kociak powinien pozostać z matką oraz rodzeństwem do minimum 12 tygodnia życia, czyli 3 pełne miesiące. Jeśli zostanie do 16 tygodnia nic złego się nie stanie i w niektórych źródłach nawet taki czas się sugeruje.

Czego potrzebuje kot

Wielu opiekunów adoptując kota myślą, i to także sugeruje im się przy adopcji, iż wystarczy miłość, pełna miska* i kuweta ze żwirkiem.

Nic bardziej mylnego,
kot potrzebuje o wiele więcej, i piszę o tym ze względu na fakt, że braki w tych potrzebach są źródłem niepożądanych zachowań przez opiekuna.

Zainteresowanie: koty są zwierzętami społecznymi, więc nasza uwaga i zainteresowanie szczególnie dla kociaka jest bardzo ważnym elementem.

Żywienie: odpowiedniej jakości mięsne, mokre pożywienie wraz z odpowiednią formą żywienia.

http://kocie-porady.pl/koc-zdr/zywienie/pelna-miska-stale-dostep/

Drapanie: możliwość drapania (czyt. drapaki) w pionie, poziomie i pod skosem, drapanie jest naturalną kocią potrzebą, konieczną dla zdrowia psychicznego kota.
Wspinanie się: możliwość wspinania się (wysoki drapak, paliki zmierzające do półek) oraz Eksploracja terenu; czyli zagwarantowanie kotu, szczególnie kociakowi miejsc do chowania się na widoku, kartony z kilkoma wejściami, domki, transportery, półki oraz przedmioty, po których i pod którymi może przebiegać, czaić się i wyskakiwać na potencjalną ofiarę.

Polowanie i odpowiedni ruch: Wykorzystując odpowiednio wyposażone pomieszczenie dla kota lub po prostu przyjazne kotu ludzkie mieszkanie – szczególnie u malucha potrzebne wraz z odpowiednim wyborem pożywienia po każdym posiłku winniśmy zapewnić ruch – bieganie za wędką lub inną zabawką dystansową. Końcówkę wędki chowamy za przedmiotami, co pozwala kotu śledzić i skradać się w kierunku ofiary – wykorzystując wszystkie zmysły (warto przyciemnić pomieszczenie na czas intensywnej zabawy) upolować i ‚zabić’. Człowiek ruchem wędki winien imitować ruch potencjalnej ofiary kota. Samo machanie wędką nie jest poprawną zabawą i nie zaspokaja kociej potrzeby jako łowcy.

Podsumowując, co możemy zrobić?!

  • Codzienna aktywność,
  • Polowanie,
  • Eksploracja,
  • Pożywienie,
  • Zainteresowanie,
  • Kryjówki podłogowe jak i na wysokości oraz drapaki,
  • Półki

I co najważniejsze!

 

CIERPLIWOŚĆ! CIERPLIWOŚĆ! CIERPLIWOŚĆ!

 

Należy też pamiętać że modyfikacja zachowania kota, dorosłego czy też malucha to nie jest włączenie guzika, przełączenie dźwigni. To proces, bazujący na cierpliwości i powtarzalności. Często pierwsze zmiany w zachowaniu pojawiają się po 2-4 tygodniach pracy, intensywnej pracy ze zwierzęciem. 

 

cat

Zabawa rękoma i gonitwy za kotem oraz laser

Stanowczo odradzam zabawy rękoma, gdyż kot nie zrozumie że ręka jest tylko do zabawy, potraktuje raz rękę jako ofiarę i z wiekiem będzie ją tak samo traktował, robiąc ze względu na swoją naturę pazurami i zębami krzywdę. Czym dłużej się tak bawisz, tym bardziej się narażasz.

Odradzam także gonitwy za kotem, pogonie – kot może uznać nasze łydki, nogi za idealną ofiarę i nie tylko nasze nogi ale każdego gościa mogą stać się potencjalną ofiarą, podobnie jak w przypadku dłoni.

Unikajmy też zabawy laserem, który nie ma fizycznego „ciała” a więc kot nie może go realnie upolować co dla niektórych kotów wiąże się z frustracją i powiększaniem zachowań uważanych za agresję.

Karać czy nie karać?

Mimo iż dalej w umysłach wielu polskich opiekunów kotów szaleje pomysł o złośliwości i wredności i woli ukarania kota, proszę byście się powstrzymali. Żadnego: bicia, pryskania wodą, przyciskania do ziemi, rzucania przedmiotami – w większości przypadków taka reakcja człowieka, pogarsza zachowanie kota. Zwierzę po prostu zaczyna się bać swojego człowieka, co jest złe i przykre.

Wiek stabilności

Są różne teorie na temat stabilności i dojrzałości kota, większość mówi o wieku około dwóch, dwóch i pół roku gdzie kota charakter kształtuje się i zmienia do tego czasu, wielokrotnie. Duży wpływ na uspokojenie ma także kastracja.

Spokojnie możesz poddać zabiegowi kota w wieku 4-6 miesięcy, oczywiście kwestie kastracji należy skonsultować z odpowiednim lekarzem weterynarii.

(Kocur nie musi znaczyć, kotka nie musi mieć rujki i nie musi urodzić)

ORAZ…

 

CIERPLIWOŚĆ! CIERPLIWOŚĆ! CIERPLIWOŚĆ!

CIERPLIWOŚĆ! CIERPLIWOŚĆ! CIERPLIWOŚĆ!

CIERPLIWOŚĆ! CIERPLIWOŚĆ! CIERPLIWOŚĆ!

A by prócz wiedzy, czytelnicy mogli zrobić coś miłego i dobrego zachęcam do odwiedzenia Zakocianych i historii kociej babuni:

https://www.facebook.com/132685290475062/photos/a.132846103792314.1073741828.132685290475062/199824523761138/?type=3&theater

A tu link do wydarzenia kotki: https://www.facebook.com/events/1642788456051957/

 

kitten


Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi. Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.


  • A propos kastracji – mam maine coona, który został wykastrowany jeszcze w hodowli, w wieku 3 miesięcy. I wydaje mi się, że to chyba jeszcze trochę za wcześnie, żeby kota kastrować. Jest piękny, duży, waży 11 kilogramów, ale mimo, że ma już dwa lata, to ciałko takie… nastoletnie. Jest bardzo chudy – pod skórą czuć mostek, kręgosłup, żebra. Pożywienia mu nie ograniczam, oceniam, że je dużo. Wszystkie wyniki w normie.
    Dla porównania mam kocurka-znajdkę, teraz trzyletniego, którego kastrowałam w okolicach 8 miesiąca życia. Je to samo, również nie wydzielam mu karmy – je, ile chce. Wagę na swoją wielkość ma w normie, jest szczupły, ale nie uwiera mnie mostkiem, jak chce się przytulić. ;)
    Faktycznie ta różnica może wynikać ze zbyt wczesnej kastracji, czy taka po prostu uroda tego konkretnego maine-coona?

    • Mieszko Eichelberger

      Maine coony raczej nie są przysadziste, smukłe bardziej niż okrągłe. Więc myślę że jego wygląd nie ma nic wspólnego z kastracją, to raczej jego osobiste cechy :) Przeciwnicy kastracji wcześniejszej podnoszą że koty mogą mniej rosnąć, jak widać u Ciebie tego problemu nie ma :)

  • Maja Maj

    A co jesli problem nie dotyczy kociaka?
    Szymek ma 2 lata, jest kocurem wykastrowanym, niewychodzącym. Zawsze był charakterny, ciężko przewidzieć czy danego dnia będzie wielkim pieszczochem czy wrednym dziadem. Mój chłopak jest jego ulubieńcem, ewidentnie go wybrał, okazuje mu szacunek. Mnie potrafi gryzć w stopę kiedy wystaje z lozka czy zaatakowac (skoczyć na mnie z zebami) bez powodu,lub w odpowiedzi na pieszczoty, po które sam wdrapuje się na kolana. Kiedy zrzuce go z kolan lub krzykne (czasen juz nie wytrzymam!) ponieważ wgryza mi się w rękę potrafi zareagować bardzo agresywnie, syczy, jeży sie i czai by się ‚zemścić’ i ppdrapac mnie lub ponownie ugryźć. Nie jest to zabawa, jest ewidentna proba skrzywdzenia mnie, walka. Nie zawsze tak jest, przeważnie nasze relacje dobrze się układają ale są dni kiedy wstępuje wstępuje niego diabeł! Nie wiem co robić, gdzie popełniam błąd w postępowaniu z Szymkiem. Czy powodem może być to, ze może poświęcam mu za mało uwagi? niestety bardzo dużo pracuej, chłopak również czasem wyjezdza nawet na miesiac , ale kiedy wracamy z pracy do domu staramy się wynagrodzić mu ten czas gdy był sam.

    Sęk w tym, że w kwietniu rodzi nam się dziecko, a agresją Szymona spędza mi sen z powiek. Boję się, że może okazywać ja wobec malucha:(. Dotychczas nie miał za wiele do czynienia z dziećmi,jednak w stosunku do 9 miesięcznego zachował się ok- obwąchał, położył się i obserwował małego. Przed 1,5 roczna biegającą dziewczynka uciekł do łazienki xD jednak to były sytuacje sporadyczne, obawiam się jak zachowa się wobec nowego członka rodziny.
    Jak sobie z tym radzić? Czy słusznie obawiam się o przyszły stosunek kota do dziecka?

    • K Bu

      Moze kot jest zazdrosny o syna?

Mieszko Eichelberger | 2014 - 2016 | 511 190 806 | [email protected]

%d bloggers like this: