Trująca trawa czy zwykła panika?

W Internetach wybuchła panika dotycząca postu Zofii Szczepaniak – tutaj można bo obejrzeć.

 

Masowo udostępniana przez kociarzy, w dużych słowach i emocjach. Panikę podkręciło zdjęcie z niemieckimi tekstami dotyczące dwóch roślin – jednej trującej dla kotów, drugiej nieszkodliwej (cyperus zumula i cyperus alternifolius).

 

1

 

Cytując koleżankę Agnieszkę:

 

„Ja nie wierze w takie rzeczy, łatwiej zwalić na trawę i sklep niż ze się samemu czegoś nie dopilnowało.”

 

W poście nie umieszczono żadnych dowodów na zatrucie kota, nie dodano wyników badań ani danych świadczących o tym że to faktycznie winny jest produkt zakupiony w sieci Biedronka. I faktycznie, wątpliwe wydaje się by tak duża korporacja chciała truć klientów i narażać się na pozwy.

 

Pozostawiam to Wam do przemyśleń. Oczywiście ostrożność jest ważna a przezorny zawsze ubezpieczony*, lecz proszę nie ulegać panice. Nigdy nikomu nie przyniosło to nic dobrego.

Więc odstawmy trawę, sprawdźmy czym jest. Skonsultujmy informacje ze znajomym lekarzem weterynarii.


Zawodowo zajmuję się profesjonalną opieką nad zwierzakami w ich domach, zajmuje się doradztwem behawioralnym oraz konsultacjami żywieniowymi. Prywatnie opiekun/koci ojciec Czarka i Sue, oraz Kici.


Mieszko Eichelberger | 2014 - 2016 | 511 190 806 | [email protected]

%d bloggers like this: