If this is your first visit, be sure to check out the FAQ by clicking the link above. You may have to register before you can post: click the Register link to proceed.


Mój kot załatwia się poza kuwetą - co robić?

Jeśli Twój kot załatwia się poza kuwetą, czy jest to mocz czy kał - jest to poważny problem któremu trzeba zapobiec jak najszybciej.
Mieszko Eichelberger
Awatar użytkownika
Site Admin
Posty: 1
Rejestracja: sob sty 16, 2016 8:01 pm

Mój kot załatwia się poza kuwetą - co robić?

Postautor: Mieszko Eichelberger » sob sty 16, 2016 8:01 pm

Kot załatwia się poza kuwetą – jak pomóc mu i sobie?

Najczęstszym problemem, z jakim zwracacie się do nas – jest kocie załatwianie się poza kuwetą. Wielu pisze, że są już wykończeni, mają dość w wyniku czego i albo godzą się z porażką, albo kot niestety ląduje poza domem. Szuka się szybkiego i natychmiastowego rozwiązania problemu. Jedna z największych frustracji, jaką wyczytujemy z opisów opiekunów, wynika z braku zrozumienia kociej natury. Nadając kotu ludzkie cechy charakteru, zrzucamy winę na mściwość, złośliwość, wredotę czy działania celowe
naszych czworonogów. Opiekun interpretuje zachowanie przez pryzmat swojego ja, swoich ludzkich doświadczeń i przez pryzmat postrzegania cech właściwych tylko dla charakteru człowieka.

Bardzo ważnym elementem tego artykułu będzie pomoc w zrozumieniu, że zachowanie kotów i ludzi jest ogromnie różne. Należy wziąć pod uwagę, że koty mają w porównaniu do ludzi dość ograniczoną formę komunikacji, więc wykorzystują do tego: postawę, ruch ciała, wokalizację i zapach — feromony – które są składnikami moczu, wydzielane są one przez odpowiedzialne za to gruczoły i zawarte są także w kale.

Kwestie medyczne:

Ponieważ koty nie potrafią mówić, gdy mają coś do powiedzenia, używają dostępnych im metod, także związanych ze znakowaniem oddawanie moczu i wydalanie odchodów poza kuwetą – tylko po to, aby włączyć nam alarm, zwrócić naszą uwagę, zasygnalizować, że coś może się dziać np. stres, ból albo po prostu gorsze samopoczucie. Dlatego pierwszym krokiem u każdego opiekuna kotów powinna być wizyta u lekarza weterynarii. Pierwszym co powinno być przebadanie to ogólne badanie stanu zdrowia, a następnie
sprawdzenie, czyli zlecenie przeprowadzenia badań:

– mocz z posiewem,
– kał,
– krew z parametrem nerkowym,
– jonogram — fosfor i magnez- czy nie są podwyższone.

Jeśli powyższe badania nic nie wykryją, chociaż już samo badanie krwi powinno coś wykazać dodatkowo:

– sprawdzenie nerek,
– sprawdzenie pęcherza,
– gruczołów okołoodbytowych.



Bardzo ważne jest, by wykluczyć problemy fizyczne i nie pomylić ich z problemami behawioralnymi. Jeśli wyjdzie coś w badaniach fizycznych, należy zwrócić uwagę na pojęcie i chorobę zwaną SUK — Syndrom Urologiczny Kotów. – http://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_ur ... kot%C3%B3w

Jeśli ostatecznie wykluczyliśmy choroby fizyczne, warto zauważyć, że jednym z głównym powodów może być stres. Koty są z natury dość wrażliwe na bodźce zewnętrzne, jeśli w domu dzieje
się coś potencjalnie stresującego lub są napięcia kot może szybko otrzymać dużą dawkę stresu i przyjąć go na siebie. Koty i ich zachowanie są często lustrzanym odbiciem ludzkich zachowań, na które są w domu narażane. Krzyczenie, karanie, pryskanie wodą, nawet coś potencjalnie banalnego — jak kłótnia w domu pomiędzy dwójką ludzi — na temat kota (czy ogólnie podnoszenie poziomu stresu), na pewno nie służy, a nawet może i pogorszyć sytuację.

Kuweta?

Czasami bywa tak, że to kuweta jest jedną z przyczyn, dlaczego kot się do niej nie załatwia. Wielkość kuwety musi być zależna od wielkości kota. Kot musi mieć możliwość obrócenia się swobodnie w kuwecie, musi mieć w niej przestrzeń, nie tylko taką, by zmieścić tyłek, tak by mógł spokojnie wybrać któryś róg kuwety, a następnie swobodnie zasypać co zrobił. Często się zdarza, że jeśli kot wchodząc czy przekręcając się w kuwecie, uderza bokiem ciała o ścianki, jest mu ciasno lub niewygodnie, szczególnie mam na myśli duże rasy, czy powiedzmy grubsze, duże koty dachowe, kot będzie szukał miejsca, które zagwarantuje mu większą swobodę, i mniej będzie go ograniczało (te ścianki). Zazwyczaj może być to miejsce według ludzi nieodpowiednie jak np. podłoga obok kuwety czy inne miejsce w domu. Istotną sprawą
jest także rodzaj kuwety – zakryta lub odkryta – zależny jedynie od upodobań naszego futrzastego przyjaciela.

Zakryta czy odkryta kuweta?

Jeśli masz kuwetę zamknięta, z drzwiczkami — kuweta nie jest za duża (żeby zaoszczędzić miejsce, by była estetycznie wpasowana w aranżacje/wystrój mieszkania) możliwe, że kot odbiera zbyt małe
wejście, tj. wibrysy się nie mieszczą, dla kota to oznaka, że reszta jego ciała także może się tam nie zmieścić. Drugim ważnym elementem jest np. mała przestrzeń w środku zamkniętej kuwety — czyli
co wspomniałem wyżej, obijanie się kota o ścianki boczne. Koty lubią przestrzeń — więc jeśli mamy kuwetę zamkniętą, otwórzmy ją dla kota, i ewentualnie dokupmy drugą kuwetę z niezbyt wysokim
rantem i dość szeroką, żeby kot miał możliwość wejścia i swobodnego poruszania się w niej. Koty raczej nie preferują kuwet krytych, z drzwiczkami. To jest raczej ludzka wola, żeby ukryć widok i zapach kota robiącego kupę, lub wyczuwania jego zapachu. Kot woli mieć widoczność na wszystko.

Jest jeden poboczny wątek dotyczący zamkniętej kuwety, chodzi o kocie relacje w domu. Jeśli koty nie dogadują się dobrze (możliwe, że przez brak socjalizacji), czają się na siebie lub zapędzają w kąt, pełna zabudowana kuweta odcina kotu drogę ucieczki i możliwość obserwacji terenu, co także może mieć wpływ na kocie postrzeganie kuwety i jej dogodności, generować dodatkową dawkę stresu. W takim przypadku kot będzie kojarzył negatywnie kuwetę, może więc to spowodować problemy kuwetkowe i unikanie
kuwety ze strachu przed drugim kotem.

Unikajmy także szeleszczących materiałów tj. folii, siatek, – czy też podkładek do czyszczenia łapek, które kotu mogą się źle kojarzyć, rozpraszać przy działaniach w kuwecie. Negatywne
doświadczenia z okolic kuwety mogą przełożyć się potem na strach i brak załatwiania się w niej.

Coś na podsumowanie … co jest bardzo ważne:
otwarta czy zamknięta, duża czy mała, szeroka czy wąska – czyli ogólnie rozumiana wielkość kuwety, miejsce jej położenia – czasem warto przestawić kuwetę z pozycji pionowej na poziomą, postawić bliżej środka pomieszczenia, w którym się znajduje. Unikajmy stawiania kuwet w rogach — by kot nie czuł się osaczony. Warto też zwrócić uwagę, żeby kuweta nie stała na trasie głównego ciągu komunikacyjnego między pomieszczeniami, ale raczej gdzieś z boku, co zapewni kotu trochę prywatności i więcej spokoju.

Żwirek?

Napisałem na temat kwestii fizycznej i zdrowia … napisałem o kuwecie, o jej umieszczeniu i wielkości … czas teraz przejść do mniejszego tematu jednak nie mniej istotnego z kociego punktu widzenia, jakim jest wypełnienie kuwety czyli — żwirek. Żwirek też może powodować problemy u kota i także przez niego kot może przestać lub wykazywać niechęć do używania kuwety. Koty przez wiele lat, a nawet przez całe życie,
mogą używać jednego rodzaju żwirku, ale czasem tak po prostu – po latach czy miesiącach
– okazuje się, że kotu przestaje on pasować, wtedy warto sprawdzić i powymieniać przez krótki okres — na próbę — kilka rodzajów żwirku np. drewniany, silikonowy czy bentonitowy
(pamiętajmy, że żwirku bentonitowego nie stosujemy dla kociaków – żwirek ten jest bardzo drobny, kociak po połknięciu mógłby się udusić), – sam polecam i stosuje żwirek
drewniany – jest wygodny w utylizacji, wydajny i co najważniejsze najbardziej naturalny ze wszystkich żwirków, dzięki czemu także jego zapach nie przeszkadza co wybredniejszym
kotom. Metoda prób i błędów w tym przypadku jest najbardziej skutecznym sposobem poznania potrzeb kota – sam wybiera żwirek, który zaspokoi jego potrzeby i koci gust.

Jaki rodzaj żwirku?

Jak już wspomniałem wcześniej, w Polsce mamy dostępnych kilka rodzajów i typów żwirku,
poniżej postaram się wam przybliżyć cztery ich rodzaje:

– żwirek bentonitowy

Bentonit jest to substancja naturalna — skała, której podstawową zaletą jest bardzo duża zdolność absorbowania wody, pochłania też zapachy. Właściwości te powodują,
że jest doskonałym materiałem do produkcji żwirku.
Żwirki bentonitowe występują w postaci grubych lub bardzo drobnych ziarenek, mogą być bezzapachowe lub nasączone aromatem np. lawendowym, leśnym,
truskawkowym, a nawet trawy — co ma na celu przedłużenie ich świeżości i zwiększenie komfortu użytkowania, jednak głównie z punktu widzenia właściciela kota, a nie samego
użytkownika żwirku, któremu „aromat” niekoniecznie musi odpowiadać. Tego rodzaju żwirku nie należy wyrzucać do sedesu.

– żwirek sepiolitowy

Sepiolit to minerał, pospolicie znany jako pianka morska. Niektóre sklepy internetowe w swych wyszukiwarkach zaliczają żwirki sepiolitowe do kategorii bentonitowych, być może
dlatego, że podobnie jak te ostatnie mają postać ziarenek i także nie należy wyrzucać ich do sedesu. Od żwirków bentonitowych różnią się tym, że się nie zbrylają, z kuwety usuwa się tylko kał, co kilka dni należy wymienić całe podłoże na nowe.

– żwirek drewniany

Żwirki tego typu mogą mieć formę drobnych lub grubszych trocin albo drewnianych sprasowanych granulek (wałeczków). Podstawową zaletą żwirku drewnianego
jest możliwość usuwania go wprost do toalety bez ryzyka, że rury się zapchają.

– Docenią to zapewne opiekunowie kotów, którzy postanowili ustawić kuwetę w łazience,
blisko sedesu. Żwirki drewniane mają naturalny, żywiczny zapach oraz podobnie jak bentonitowe, dobrze pochłaniają zapachy. Na rynku możemy spotkać także wersje aromatyzowane tego rodzaju żwirku, np. o zapachu zielonej herbaty.
W zależności od tego, w jaki sposób żwirek drewniany „zachowuje się” w kontakcie z wilgocią, wyróżniamy dodatkowo dwa typy drewnianego żwirku zbrylający i niezbrylający.

– żwirek drewniany zbrylający – tak jak wcześniej opisany żwirek bentonitowy

Także i ten wiąże mocz w większe lub mniejsze kulki, które łatwo można usunąć z kuwety, pozostawiając resztę podłoża nienaruszoną. Biorąc pod uwagę wspomniany wyżej fakt,
że można je wyrzucać prosto do toalety, można dzięki temu uznać zbrylające żwirki drewniane za wyjątkowo wygodne.

– żwirek drewniany niezbrylający – ten typ żwirku pod wpływem wilgoci, zamiast zbrylać, rozpada się w drobny pył, który opada na dno kuwety i który również można wyrzucać
do toalety. W porównaniu z wersją zbrylającą tego typu żwirek jest znacznie mniej wygodny w użytkowaniu, zarówno dla kota, jak i dla opiekuna, ponieważ czyszczenie kuwety
nie jest tak łatwe i zachodzi obawa, że kot nie będzie chciał zaakceptować nie do końca wysprzątanej toalety.



– żwirek silikonowy

Żwirki tego rodzaju wyprodukowane są z krzemionki, wyglądają i działają zupełnie inaczej
niż wspomniane wyżej odmiany podłoża dla kotów.
Żwirki silikonowe składają się z drobnych, twardych, przezroczystych kuleczek lub kryształków, które nie zbrylają się ani nie rozpadają, zamiast tego, dzięki specyficznej
porowatej strukturze, pochłaniają mocz do wewnątrz. W rezultacie, na co dzień, trzeba z kuwety usuwać tylko kał, natomiast mocz zostaje wchłonięty przez granulat,
raz na jakiś czas, zazwyczaj co miesiąc (lub częściej, jeśli zachodzi taka potrzeba) wymienia się całą zawartość kuwety na czystą. Znakiem, że przyszedł na to czas, jest zmiana koloru
granulek z przezroczystego na żółty.

Dla zainteresowanych większą ilością informacji na temat rodzajów i typów żwirku link:

http://www.jakkupowac.pl/jaki-zwirek-dla-kota-kupic/

Pamiętajmy też, że zawsze może się zdarzyć — jeżeli sprawa dotyczy kota przez wiele lat
wychodzącego lub wolno żyjącego, którego przystosowujemy do życia w mieszkaniu czy domu – że kot nie będzie dobrze reagował na żwirki z powyższej listy.
W takim przypadku można spróbować wyściełać kuwetę gazetami, czy także np. świeżą ziemią lub piachem, a potem stopniowo przestawiać kota na żwirek dosypując go stopniowo
do kuwety i powoli zmieniają proporcje aż do stosowania tylko danego rodzaju żwirku, tu także musimy zwracać uwagę na tempo dostosowywania się naszego pupila i jego reakcje
na zmianę, nie chcemy przecież dokładać mu czynników generujących stres.

Głębokość żwirku w kuwecie?

Z doświadczenia zarówno swojego, jak i wieloletnich kocich opiekunów, znajomych behawiorystów i lekarzy weterynarii wysnuwa się jedno spojrzenie na temat ilości
żwirku w kuwecie. Kot lubi, jak żwirek jest „na płasko”, nie za dużo, ale tak by móc zakopać odchody — nie natomiast by przekopywać się przez pół kuwety, zasypując łapki
i w niej grzęznąc. Pisałem wyżej troszkę na temat tego, że kot potrzebuje komfortu i dogodnego poruszania się w kuwecie. Często jesteśmy przekonani, że czym więcej żwirku
nasypiemy, tym będzie mniej śmierdziało – jednak nic bardziej mylnego. Praktyka pokazuje, że nie ilość żwiru ma wpływ na aromat, ale ilość „kociego wkładu” i częstotliwość wymiany
zużytego żwiru decyduje o braku lub obecności aromatu z kociej kuwety – dlatego tak bardzo ważne jest regularne czyszczenie kuwet. Niezależnie od wieku naszego podopiecznego
mniejsza ilość żwirku w kuwecie (powiedzmy 2-3cm maksymalnie) zapewni stabilniejszą i wygodniejszą formę korzystania z kociej toalety.

Częstotliwość opróżniania i mycia kuwety?

Pierwszą podstawową czynnością po powrocie do domu dla opiekuna kota powinno być oczyszczenie kuwety z kocich ekskrementów — pamiętajmy o regularności — kot lubi mieć miejsce w kuwecie, które sobie wybierze, do załatwiania się, w którym wykopie sobie idealny dołek, pogrzebie i przygotuje sobie do załatwienia swoich
kocich spraw. Mała ilość żwiru lub niezbyt częste opróżnianie kuwety może ograniczać dostęp, do tych właśnie perfekcyjnych z punktu widzenia zwierzęcia miejsc
w wyniku czego kot może uznać, że nie ma w kuwecie wolnego miejsca i będzie szukał go poza kuwetą.

Co ciekawe człowiek czasem przesadza z czyszczeniem kuwety. O co chodzi?

Chodzi o zbyt częste mycie, odkażanie kuwet, używanie chemii o ostrym, czasem nawet dla ludzi nieprzyjemnym zapachu. Jeśli kuweta nie jest mocno ubrudzona
można spokojnie raz na trzy, cztery tygodnie oczyścić ją wrzącą wodą i jakimś neutralnym środkiem, mydłem bez zapachowym lub o neutralnym zapachu. Wiele kotów czując znajomy
zapach nie odczuwa takiego niepokoju, jaki może nastąpić na wypucowanej, śmierdzącej mocną chemią kuwecie (np. amoniakiem czy innymi środkami chemicznymi),
które dla ludzkiego nosa – niemającego takiej wrażliwości jak koci
– będą wydawać się bezwonne. Jeśli więc wasz kot ma problemy z załatwianiem się, to podstawowym elementem jest codzienna, regularna, dokładna i bardzo systematyczna
dbałość o wyrzucanie wszystkich ekskrementów ze wszystkich kuwet, jakie udostępniliśmy kotu.

Żwirek zapachowy czy żwirek bezzapachowy?

Moi rezydenci jak już wspominałem, preferują żwirek drewniany,
jest on nie tylko wygodny, ale i jego zapach jest w miarę do wytrzymania. Wiele kotów źle reaguje na żwirki zapachowe, dodatkowo w połączeniu z myciem
chemią kuwet powstała mieszanka zapachowa, dla wrażliwych kocich nosów, może być bardzo odstraszająca i może być to czynnik,
który powoduje, że kot nie chce załatwiać się w kuwecie (jakby nie patrzeć to my żyjemy jakieś 1,5 metra wyżej niż one, do nich ten zapach dociera mocniej
i bardziej intensywnie).

Zmiana żwirku – jak jej dokonać?

Jeżeli okazało się, że to właśnie żwirek jest problemem, należy niezwłocznie go zmienić na taki, który kot bardziej preferuje. Jednak w związku z tym, że koty są tzw. niewolnikami przyzwyczajeń, należy robić to powoli, stopniowo — dosypujmy do aktualnie używanego żwirku, powiedzmy szklankę żwirku nowego, i tak regularnie co kilka dni, by przestawić jak najmniej bezboleśnie kota na podłoże, które jest dla niego dogodniejsze. Warto pamiętać i brać pod uwagę, że taka zamiana może się za pierwszym razem nie udać, więc jeśli pogarsza się kocie zachowanie — związane z załatwianiem się poza kuwetą — należy powrócić do poprzedniego stanu. Taka zmiana może trwać nawet kilka tygodni konsekwencja, spokój i wspieranie zwierzaka to podstawa.

Usuwanie pazurów a kwestia kuwetkowa

Nawiązując także do ostatniej wiadomości i wpisu, koty, którym zostały usunięte chirurgicznie pazury — mają wrażliwsze poduszki, też mocniej i intensywniej reagują na wchodzenie, szczególnie na twardy żwirek. Natomiast może się pojawić skojarzenie bólu ze żwirkiem i z kuwetą, więc kot może zacząć poszukiwać miękkich rzeczy jak ubrania czy rzucona w kąt koszulka. Więc nie usuwaj kotom pazurów, a jeśli adoptujesz kota z usuniętymi pazurami — zadbaj by miał jak najmiększy żwirek.

http://kocie-porady.pl/filmy/usuwanie-pazurow/

Na zakończenie, chyba jeden z najważniejszych elementów,

SOCJALIZACJA I CZYNNIKI SOCJALNE:

– relacja kota z kotem — jeśli między kotami od samego początku jest napięcie, nie przeprowadzono socjalizacji lub została przeprowadzona niepoprawnie
– nawet jeśli koty nie pałają agresją wobec siebie, ale jeżeli zdarzyły się przypadki, że jeden kot drugiego „męczy, nęka, gryzie, podgryza, zaczepia, zapędza w róg” może się to skończyć pewnego rodzaju strachem i stresem, co może przenieść się na problemy „kuwetkowe”. Jeśli zauważamy, że kocie relacje nie są do końca poprawne, należałoby przeprowadzić od nowa socjalizację kotów – rozdzielenie i połączenie z pozytywnymi skojarzeniami dla obu kotów.

– dla każdego kota powinna być jedna kuweta, plus dostawiamy jedną dodatkową — pamiętać należy, że kuwet nie stawiamy w miejscu przelotowym, ani nie blisko misek na jedzenie, kuwet należy ustawiać w miejscu, które nie stanie się pułapką,
z której kot nie może wyjść, uciec czy skontrolować wzrokiem otoczenia. Ustawmy ją raczej z boku i pamiętajmy także o dopasowaniu horyzontalnym.

Ważnym elementem jest także, aby nie stawiać wszystkich kuwet obok siebie,
najlepiej, aby każda była w innym miejscu, tak by kot miał wybór zarówno kuwety, jak i otoczenia, w którym ona się znajduje.
– pamiętajmy, że kuweta jest dla kota, nie dla nas – często ustawienie kuwet w mieszkaniu jest czymś, co uzależniamy od swojego gustu, praktycznie nie patrząc na to, gdzie kotu byłoby
wygodniej, czy kuweta nie powinna stać troszkę dalej, bliżej czy w innej pozycji, Życie wspólnie z kotem wiąże się z wieloma kompromisami – oczywiście na ogół to z naszej
strony i mimo lekkich niedogodności z ustawieniem kuwety – warto się poświęcić dla naszego pupila, jeśli spowoduje to, że zmniejszy się jego stres i pupil zacznie się normalne załatwiać do kuwety … a przecież szczęśliwy kot, to szczęśliwy opiekun.

Wsparcie problemów „kuwetkowych”, jak i socjalizacyjnych:

– krople Bacha,
– dyfuzor Feliway,
– preparat CalmVet.


http://kocie-porady.pl/koc-zach/kot-zalatwia-sie-kuweta/

Wróć do „Załatwianie się poza kuwetą”




  Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron